Drużyna Piasta udanie rozpoczęła 2021 roku. Już w pierwszym sprawdzianie, który został rozegrany na zgrupowaniu w tureckim Antalya, gliwiczanie pokonali czwarty zespół ukraińskiej ekstraklasy – Zorię Ługańsk 2:1.

Do wyników w sparingach zazwyczaj nie przywiązuje się większej wagi, ale Zoria to zespół, który w tym sezonie grał w fazie grupowej Ligi Europy i spisywał się całkiem przyzwoicie. Z takim rywalem zwycięstwo nawet w grze kontrolnej zawsze cieszy.

– To był bardzo wartościowy mecz kontrolny. Graliśmy z zespołem, który prezentuje określoną jakość. Oprócz tego, że taktycznie wyglądało to dobrze, to również piłkarsko potrafiliśmy radzić sobie z problemami. Sama liczba stworzonych sytuacji i to nie z byle jakim przeciwnikiem, też o tym świadczy. W defensywie nie popełniliśmy rażących błędów. Na tym etapie jestem więc zadowolony z postawy zawodników, którzy czują, że dobrze wykonali swoją pracę – tak ocenił ten sparing Waldemar Fornalik.

Gliwiczanie bardzo dobrze weszli w ten mecz. Już w 6. minucie przy linii bocznej faulowany był Sokołowski. Rzut wolny wykonywał Lipski, który zacentrował piłką na piąty metr, a tam mimo asysty zawodników Zorii, strzałem głową Piasta na prowadzenie wyprowadził Huk. Niebiesko-czerwoni dalej atakowali i byli bliscy podwyższenia wyniku, ale piłka po strzale Lipskiego przeszła w niewielkiej odległości obok słupka. Zaraz po zmianie stron bardzo aktywny w tym meczu Lipski uderzył z dystansu, zupełnie zaskakując golkipera Zorii i było już 2:0. W tej drugiej połowie drużyna z Ługańska podkręciła tempo, stworzyła sobie sytuacje, ale pewnie bronił Jakub Szmatuła. W 85 minucie gracz Zorii przewrócił się o leżącego w polu karnym zawodnika Piasta, sędzia jednak uznał, że był faul i wskazał na jedenasty metr. Rzut karny na gola zamienił Jurczenko, ale to było wszystko na co w tym dniu mogli sobie pozwolić zawodnicy ukraińskiego klubu. Po meczu Waldemar Fornalik wskazał na mocne strony swojej drużyny.

– Organizacja gry przede wszystkim w defensywie, ale też w ofensywie, gdzie potrafiliśmy konstruować akcje, po których stwarzaliśmy rzeczywiste zagrożenie. To były decydujące elementy i o to też w piłce chodzi, żeby były zachowane właściwe proporcje – stwierdził szkoleniowiec niebiesko-czerwonych.

Kilku zawodników nie załapało się na ten sparing. Z boku poczynaniom kolegów przyglądali się m.in. Jakub Świerczok i Thiago Alves. Trener drużyny z Okrzei miał więc okazję przyjrzeć się kandydatom do gry w pierwszym zespole jak choćby debiutantom: Mateuszowi Wincierszowi i Michałowi Zachciałowi, jak wypadli ci młodzi gracze?

– Ja bardziej traktuję to nie tyle jako zachętę, co pokazanie, że każdy ma szansę pokazania pełni swoich umiejętności i dzięki systematycznej pracy może to się wydarzyć. Pracowitość może spowodować, że ktoś może znaleźć się w miejscu, nie tym, w którym jest, ale tym, które zajmują jego koledzy, wychodzący w pierwszej jedenastce lub pierwsi zmiennicy tłumaczy Fornalik.

Swój następny mecz w Turcji Piast rozegra 21. stycznia. Gliwiczanie zmierzą się z Proleter Nowy Sad. Po rundzie jesiennej zespół ten zajmuje 6. miejsce w serbskiej ekstraklasie. Będzie to ostatnia gra kontrolna przed ligą.

Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt za: piast-gliwice.eu