Nowy Rok przyniósł dużą zmianę na sportowej mapie Gliwic. Szermierze z trzech klubów: Piasta, Muszkietera i Kosyniera, będą już teraz walczyć w zawodach i turniejach pod szyldem Piasta. Skąd wziął się taki pomysł?

– Od 1 stycznia za zgodą, a nawet namową  miasta kluby Piast, Muszkieter i Kosynier zostały połączone. Zawodnicy powyżej 14. roku życia będą na turniejach i zawodach reprezentować Piasta Gliwice. Aby tej projekt przyniósł pożądany efekt, czyli stworzenie silniejszego klubu, musi powstać większa większa hala. Ta w której ćwiczą obecnie zawodnicy Piasta była budowana jako stołówka, która została przystosowana do sali treningowej. Bez wybudowania  hali to będzie tylko fikcja na papierze – komentuje Maciej Chudzikiewicz – fechtmistrz Piasta Gliwice.

Plany rozbudowania istniejącej przy ul. Warszawskiej hali są już od dawna. Miasto Gliwice zadeklarowało, że kosztem 7 mln złotych powiększy  istniejący obiekt. Na razie jednak prace jeszcze nie ruszyły.

– Szermierka to dyscyplina indywidualna. Każda para potrzebuje swojej planszy do ćwiczeń. W sali, którą użytkujemy jest takich plansz pięć. Nie ma więc możliwości prowadzenia lekcji dla większej grupy niż 10 osób jednocześnie – wyjaśnia Chudzikiewicz.

Piotr Markowicz – trener Muszkietera liczy, że połączenie sił przełoży się na jeszcze większe sukcesy.

– Liczymy że powstanie obiekt na którym wszyscy będziemy mogli  wspólnie trenować. Dzięki temu będzie można  zwiększyć liczbę dzieci trenujących  w jednym miejscu. Mam nadzieję, że wówczas zawodniczki i zawodnicy dostaną takiego „poweru” i dodatkowej motywacji. Łącząc kluby będziemy mogli też też wystawić silniejsze drużyny, dzięki czemu zwiększymy szans na medale mistrzostw Polski – wylicza korzyści trener Muszkietera.

Trenerzy Muszkietera i Piasta już razem

Do tej pory Kosynier szkolił w najmłodszych rocznikach, Muszkieter praktycznie do ukończenia szkoły średniej. Szkolenie w Piaście obejmuje natomiast wszystkie kategorie wiekowe, co pozwoli zatrzymać szermierzy w Gliwicach.

–  Dzięki tej cesji talenty nie będą uciekać do innych klubów, tylko zostaną w  Gliwicach.  Zawodnicy, którzy przejdą z Muszkietera czy Kosyniera  będą mieć dobre warunki do rozwoju. Mamy szeroką kadrę trenerską, duże doświadczenie. Sami organizujemy też zawody.  W Muszkieterze są bardzo dobre szpadzistki i liczymy na to, że po połączeniu ta część żeńska sekcji będzie jeszcze silniejsza. Piast już jest szermiercza potęgą, a będzie jeszcze większą – przekonuje Chudzikiewicz.

Nie oznacza to całkowitej likwidacji Kosyniera i Muszkietera, a jak to będzie wyglądać?

– Muszkieter jako Stowarzyszenie dalej będzie szkolił dzieci. W momencie kiedy osiągną taki poziom, że mogą już walczyć na turniejach, będą sukcesywnie przechodzić do Piasta. Tam będziemy tworzyć silną sekcję w danym roczniku – tłumaczy Markowicz.

Szpadzistki Muszkietera już wystąpiły  z niebiesko-czerwonymi opaskami. Miało to miejsce na zawodach Pucharu Polski Juniorów Młodszych, które odbyły się  w miniony weekend w Gliwicach. Najwyżej z nich uplasował się Emilia Korkus, która zakończyła turniej na 9. lokacie, najwyższej ze wszystkich zawodniczek Piasta Gliwice.

– Tak naprawdę to już rok temu był taki temat, ale dopiero teraz doszło to do skutku.  Trochę dziwnie się z tym czuje, bo od początku mojej przygody z szermierką reprezentowałam barwy Muszkietera, a dziś pierwszy raz walczyłam jako szpadzistka Piasta – tak skomentowała zmianę barw szpadzistka.

Emilia Korkus po raz pierwszy wystąpiła jako zawodniczka Piasta

Wychowankiem Piasta natomiast jest Wojciech Rzyczniak, który na tym turnieju przypomniał wszystkim, że należy do ścisłej, krajowej czołówki w tej kategorii wiekowej. Rzyczniak zakończył zawody na trzeciej lokacie.

– Jestem zadowolony z tego trzeciego miejsca. Ostatnio nie miałem zbyt wielu powodów do radości. Dziś udało mi się zdobyć medale – ocenił zawodnik.

W walce o strefę medalową szpadzista Piasta  pokonał dość pewnie, bo 15:10 Macieja Szurleja ze Szpady Wrocław.

– Znam go dobrze. Od początku też prowadziłem, to pozwoliło mi potem narzucić swoje warunki, co przełożyło się na wygraną – analizuje.

W półfinale trafił na Stanisława Dziurę z Sokoła Mielec. Do stanu 7:7 była to wyrównana walka, zwyciężył jednak 15:12 szpadzista Sokoła.

– Szliśmy cios za cios, potem jednak Staszek odskoczył mi na trzy punkty, jeszcze przytrafiła się kontuzja ręki. Strata była zbyt duża, ale wiara była do końca, że uda się odrobić te trzy trafienia, jednak rywal miał komfort prowadzenia i mógl pójść na obopólne trafienia i jakoś dociągnął do końca walki – wyjaśnia Rzyczniak.

Wojciech Rzyczniak trzeci w Pucharze Polski Juniorów Młodszych

W podsumowaniu można napisać, ze historia zatoczyła koło.  W latach 50-tych XX wieku w Gliwicach funkcjonowały dwa silne ośrodki szermiercze. Jeden przy Piaście (wówczas Stali), drugi przy Budowlanych Gliwice, który po fuzji z Uni Foch przekształcił się w GKS Gliwice. Po kolejnej fuzji, która miała miejsce w 1964 roku powstał jeden klub GKS „Piast”.

Muszkieter Gliwice powstał w 1991 roku, w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 4 w Gliwicach, przy ulicy Orląt Śląskich 25, a stworzył go Jan Motyl. Po 29 latach  znów  Gliwicach mamy jeden, silny ośrodek szermierczy pod szyldem Gliwickiego Klubu Sportowego „Piast”. mamy nadzieję, że przełoży się to na kolejne spektakularne sukcesy, no tytułow, medali i pucharów nigdy nie za dużo.

źródło: piast.gliwice.pl
Foto: Andrzej Oksztul