Jakub Czerwiński, jeden z najlepszych stoperów grających w PKO BP Ekstraklasie i kluczowy zawodnik w defensywie Piasta zdecydował się przedłużyć wygasający w czerwcu kontrakt do końca 2023 roku. Nowa umowa będzie więc obowiązywać aż przez trzy lata.

To miła niespodzianka na początku roku, bo już od pewnego czasu trwały spekulacje kiedy i gdzie może odejść Czerwiński. Ten jednak zdecydował się kontynuowac swoja przygodę z gliwickim klubem.

– Chciałbym, by podpisanie przeze mnie, czyli ambitnego piłkarza, tak długiego kontraktu było czytelnym sygnałem zarówno do kibiców Piasta, jak i piłkarzy, że ten klub będzie coraz silniejszy. Już teraz ugruntowuje swoje wyższe niż kiedykolwiek położenie w polskiej piłce, a ja zrobię wszystko, by z moim udziałem dalej budować to miejsce. Jestem takim człowiekiem, że nie lubię zmian, jeśli gdzieś lub z kimś się dobrze czuję. To tutaj moja rodzina jest szczęśliwa i to tutaj widzimy naszą przyszłość – zdradza Czerwiński dlaczego zdecydował się na przedłużenie kontraktu.

To nie zamyka mu drogi do bogatszego polskiego lub zagranicznego klubu. Teraz tylko potencjalny chętny do zatrudnieni obrońcy będzie musiał zapłacić odstępne, które pewnie zostało zapisane w umowie. Z wypowiedzi piłkarza wynika jednak, że zamierza kontynuować swoją przygodę z piłką właśnie w Piaście.

– Każdemu piłkarzowi w moim wieku mogą zapalać się lampki – a może wreszcie spróbować swoich sił za granicą? Bo gra w innej lidze, obok reprezentacji, to taki brakujący element. W ostatnich tygodniach dużo o tym wszystkim myślałem, analizowałem razem z najbliższymi. Muszę z tego miejsca podziękować Piastowi, bo swoją determinacją trochę mi te rozmyślania ułatwił. I nie ma znaczenia, że te warunki trochę się jednak różniły – po prostu zrozumiałem, że Klub zrobił absolutnie wszystko, byśmy – ja i moja rodzina – byli zadowoleni. Odchodząc w zimowym oknie lub zwlekając z przedłużeniem kontraktu, pewnie działałbym na swoją materialną korzyść, ale stawiałbym siebie i ludzi, których szanuję w niezbyt komfortowej sytuacji – przekonuje obrońca.

Jakub Czerwiński trafił do Piasta z Legii Warszawa w styczniu 2018 roku. Z marszu wbił się do podstawowego składu. Zagrał w 16 meczach z tego 14 w płęnym wymiarze czasowym. To był trudny dla Piasta sezon, bo gliwiczanie musieli do ostatniej kolejki walczyć o utrzymanie.

W następnej kampanii Czerwiński razem z Piastem sięgnął po mistrzostwo Polski. Nie był to jego pierwszy tytuł w karierze, bo już będąc zawodnikiem Legii dwukrotnie odbierał złote medale, ale w warszawskim klubie był głębokim rezerwowym. W tym mistrzowskim sezonie wychowanek Popradu Muszyna zagrał w 36 meczach, strzelając trzy gole. Trudno jest wytłumaczyć dlaczego wówczas nie został najlepszym defensorem PKO BP Ekstraklasy. Zdaniem wielu ekspertów był nr 1 na tej pozycji.

Na początku sezonu 2019/20 Czerwiński nabawłi się kontuzji i stracił całą jesień. Do gry wrócił wiosną i był to udany powrót, bo zespół zaczął wygrywać i piąć w górę tabeli. Szczęśliwie też wówczas jego i kolegów z drużyny omijał korowirusm który zaczął coraz bardzie się rozprzestrzeniać. Efekt był taki, że lipcu Czerwiński razem z kolegami odebrał brązowe medale za mistrzstwo Polski.

W obecnej kampanii so 11 kolejki występował. Po meczu z Legią zniknął jednak ze składu i wrócił 20 grudnia na ostatni mecz w sezonie. Łącznie w barwach klubu z Okrzei rozegrał 92 spotkania, w których strzelił osiem goli.

Czerwiński ma 29 lat. To najlepszy wiek dla piłkarza. Na pozycji obrońcy można jednak grać na wysokim poziomie nawet do 35 roku. Waldemar Fornalik nie musi się na razie martwić o obsadę tej pozycji. Do jego dyspozycji w kadrze są jeszcze Malarczyk i Huk.

Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt za: piast-gliwice.eu