Aż 10 bramek zaaplikowali zawodnicy Piasta Gattcie Zduńskiej Woli, tracąc przy tym tylko jednego gola. Pierwsza połowa to popis gry Rafała Franza i Dominika Wilka. „Franek” zdobył dwa gole i zaliczył asystę, Wilk dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Po przerwie już punktowali pozostali zawodnicy.

Gatta ten sezon rozpoczęła od serii porażek, ale po zmianie trenera „Kocury” przypomniały sobie, że jeszcze niedawno należeli do czołówki ligi. Wydawało się więc, że będzie to jeden z trudniejszych wyjazdów Piasta, szczególnie że gospodarze tego meczu zazwyczaj u siebie ogrywali niebiesko-czerwonych.

Początek tego spotkania zdawał się jakby potwierdzać te przypuszczenia. To miejscowi częściej mieli piłkę, ale pierwszą stuprocentową sytuację stworzyli sobie goście. W 3 minucie Ixemad zagrał przed bramkę do Dasaieva, ten jednak z metra przeniósł piłkę nad poprzeczką. Zaraz potem było już jednak 1:0. Akcję zainicjował Wilk – zagrał do Dasaieva, a ten zobaczył, że w polu karnym jest Franz i tak mu podał, że „Frankowi” pozostało już tylko umieścił futsalówkę w bramce. Drugi gol to w 80 procentach zasługa Wilka, który najpierw odebrał piłkę rywalowi, zagrał do Ixemada, ten klepnął ją z powrotem do Wilka, który podwyższył wynik na 2:0. Szybko strzelone gole jeszcze dodały skrzydeł gościom i w 9 minucie prowadzili już 3:0. Solecki przechwycił piłkę na własnej połowie, przebiegł z nią przez całe boisko i uderzył tak mocno, ze Naparło odbij ją przed siebie, a na taką okazję czekał już Mrowiec finalizując tą akcję celnym trafieniem. W 11 minucie długie podanie dotarło do Franza, a ten wyłożył piłkę Wilkowi, który podwyższył wynik na 4:0. W 12 minucie gospodarze mieli najlepszą w tej odsłonie okazję, aby wrocić do gry. Po tym jak Franz przewrócił w polu karnym Krawczyka, sędzia wskazał na 7 metr. W kapitalnym stylu jednak Widuch obronił strzał zawodnika Gatty. Jeszcze miejscowi próbowali w tej połowie strzelił gola, który dałby im cień nadziei na odrobienie strat, ale gliwiczanie szybko wybili im to z głowy. W 17 minucie, po koronowej akcji. piłka przeszła przez całą czwórkę, a zagranie Ixemada na piątego gola dla Piasta strzałem po ziemi zakończył Franz.

Dominik Wilk w meczu z Gattą zdobył dwie bramki

Przy takim wyniku druga połowa była już tylko formalnością. Nawet w futsalu odrobienie pięciu bramek bardzo rzadko się zdarza, jeszcze przy tak dobrzej grając w obronie drużynie jak Piast. Mimo to trenerzy Gatty zdecydowali się na grę w przewadze, co wykorzystał Szadurski, który przechwycił piłkę i skierował ją do pustej bramki. W 30 minucie Solecki uderzył z rzutu wolnego z 10 metra. Świetnie zachował się Franz, który ściągnął z lotu piłki rywala, jeszcze próbował ją wybijać Elsner, ale bez powodzenia i było już 7:0. Zaraz potem na bramkę gości strzelał Kraśniewski – Widuch odbił piłkę, ale tak nieszczęśliwie że ta trafiła w rękę Franza i sędzia podyktował rzut karny. Dziwna to był decyzja, bo futsalówka leciała w boisko, można więc było potratować to jako przypadek, ale widać arbiter uznał, że gliwiczanom krzywda już stać się nie może. Strzał Dregiera wyczuł Widuch, jednak futsalówka i tak wpadła do bramki. W 34 minucie Czyszek, który od tego sezonu broni barw Gatty egzekwował rzut wolny, piłkę złapał jednak Widuch i natychmiast zagraj ją do Bugańskiego, który popisał się kapitalnym rajdem zakończymy atomowym uderzeniem i było już 8:1. Potem już na parkiecie zameldowali się zawodnicy, którzy mniej grali w tym meczu, ale nie oznacza to, ze gorzej. Na początku 36 minuty akcję pary Rabiej – Szyszko, ten drugi zamienił na dziewiątego gola, a niespełna 20 sekund później Szyszko odwdzięczył się Rabiejowi, który celnym strzałem zakończył strzelecką kanonadę.

Nie była to pierwsza dwucyfrówka Piasta w historii występów w Futsal Ekstraklasie, ale rozmiary tej wygranej można uznać za niespodziankę, bo Gatta choć mocno zmieniona, to wciąż zespół z aspiracjami i doświadczonym zawodnikami w składzie.

Festiwal bramkowy zakończył Michał Rabiej

Zduńska Wola – 28.11.2020, g. 12:00
Gatta Zduńska Wola – Piast Gliwice 1:10 (0;5)
Bramki:
0:1 – 4:08` Rafał Franz (asysta Rodrigo Dasaiev)
0:2 – 5:22` Dominik Wilk (asysta Ixemad Cabrerra)
0:3 – 8:08` Mateusz Mrowiec (bez asysty)
0:4 – 10:54` Dominik Wilk (Rafał Franz)
0:5 – 16:50` Rafał Franz (asysta Ixemad Cabrerra)
0:6 – 23:20` Sebastian Szadurski (bez asysty)
0:7 – 29:55` Krzysztof Elsner (s) (asysta Dominik Solecki)
1:7 – 31:39` Norbert Dregier
1:8 – 33:06` Marek Bugański (asysta Michał Widuch)
1:9 – 35:13` Mateusz Szyszko (asysta Michal Rabiej)
1:10 – 35:29` Michał Rabiej (asysta Mateusz Szyszko)

Piast Gliwice: Marek Bugański (3), Dominik Solecki (8), Mateusz Mrowiec (9), Rafał Franz (11), Rodrigo Dasaiev Dias Silva (12), Mateusz Szyszko (16), Michał Rabiej (17), Dominik Wilk (20), Michał Widuch (23), Ixemad Jose Gonzalez Cabrera (24), Łukasz Bogdziewicz (95), Sebastian Szadurski (98)

Gatta Active Zduńska Wola: Kamil Naparło (31)Martyn Olejnik (1), Tomasz Sztaba (5), Matuesz Olczak (7), Karol Czyszek (8), Norbert Dregier (9), Daniel Krawczyk (10), Igor Sobalczyk (11), Krzysztof Elsner (17), Jakub Stegliński (44), Michał Szymczak (49), Krystian Kraśniewski (73)
Sędzia I: Tomasz Frąk
Sędzia II: Michał Potępa
Sędzia III: Adamonis Jewgienij
Sędzia czasowy: Kamil Grzębowski.

Opracowanie: piast.gliwice.pl/futsal