W najbliższą sobotę Piast zmierzy się z Wartą Poznań. W stolicy Wielkopolski urodził się Jakub Szmatuła, najdłuższy stażem piłkarz klubu z Okrzei. Niebiesko-czerwonych barw broni bowiem już od ponad 12 lat. Szmatuła do Piasta trafił właśnie z Warty Poznań. Dla niego będzie to więc nie tylko mecz ligowy, ale sentymentalna podróż w czasie.

– Mam bardzo miłe wspomnienia z tego okresu – przyznaje bramkarz w rozmowie z oficjalną stroną klubu –  Wiadomo jednak, że nie jest to już ta sama Warta, w której byłem, ale sentyment pozostał. Został kierownik drużyny, Karol Majewski z tamtej ekipy. Myślę, że jest to bardzo dobra drużyna, która pokazała, że zasłużyła na ten awans i z meczu na mecz będą grali coraz lepiej. My musimy patrzeć przede wszystkim na siebie. Chcemy jechać tam po zwycięstwo dodaje Szmatuła.

Po przerwie na reprezentację wracamy nie tylko na boiska, ale  też do typowania wyników. Pomocne mogą być Wam w tym analizy ekspertów, które znajdziecie na portalu zagranie.com

Kibice Warty na powrót do piłkarskiej Ekstraklasy czekali 25 lat. Awans nie przyszedł jednak łatwo. W rundzie zasadniczej „Zieloni” zajęli trzecie miejsce i musieli grać w barażach. Tę rywalizację wygrali, pokonując  najpierw  Bruk-Bet Termalicą Nieciecza 1-0, a następnie ograli Radomiaka Radom 2-0.

W Poznaniu radość z awansu była duża, ale już początek rozgrywek sprowadził  podopiecznych Piotra Tworka na ziemię. Warta przegrała dwa pierwsze mecze nie strzelając nawet gola i gdyby nie ujemne punkty  Cracovii, poznaniacy zamykaliby tabelę. Piast jednak też ma na koncie dwie porażki, ale jest bardziej doświadczoną drużyną niż beniaminek. Czego więc możemy się spodziewać w tej sytuacji?

– Myślę, że czeka nas  mecz walki. Jest tam dużo młodzieży, która będzie chciała pokazać, że zasługują na Ekstraklasę. Jest to dla niej z pewnością nowe wyzwanie, ale ma umiejętności i będzie chciała udowodnić, że awans nie był dziełem przypadku. Będziemy musieli się przeciwstawić rywalowi, który postawi nam trudne warunki. Chcemy wywieźć stamtąd trzy punkty i liczę, że zostanie to poparte dobrą grą – zaznacza bramkarz Piasta.

Waldemar Fornalik ma jednak sporo problemów w doborze składu. Jego drużynę dopadła plaga kontuzji.

–  Kuba Świerczok jest w trakcie leczenia, Gerard Badia oraz Mikkel Kirkeskov trenowali razem z drużyną, ale zobaczymy jaka będzie reakcja na obciążenia. Doszły do tego urazy dwóch innych zawodników, których nie chcę wymieniać z imienia i nazwiska, a decyzje będziemy podejmować bezpośrednio przed meczem w zależności czy będą zdolni do gry – zdradza szkoleniowiec Piasta.

W zespole Warty jest tylko jeden zagraniczny zawodnik. Większość piłkarzy tej drużyny ekstraklasę zna tylko z telewizji. Gliwiczanie natomiast to doświadczona i utytułowana drużyna w której nie brakuje nawet gwiazd tej ligi. W tej sytuacji faworytem są niebiesko-czerwoni.

– To nie jest takie proste.  Dopiero po meczu okazuje się czy spotkanie było łatwe czy nie. Warta minimalnie przegrała dwa ostatnie mecze, prezentując się z dobrej strony w wielu fragmentach. To nie jest przypadek, że ta drużyna awansowała do Ekstraklasy – przestrzega Fornalik.

Piast poniósł porażki w lidze, ale wyszedł zwycięsko z pojedynków pucharowych. Niewątpliwe morale drużyny podniosła wygrana w eliminacjach do Ligi Europy z utytułowanym Dynamo Mińsk. Z jednej strony to powinno pomóc w odniesieni w sobotę  zwycięstwa, z drugiej strony w czwartek 17 wrzesnia gliwiczanie znów będą rywalizować w Lidze Europy.

– Myślę, że nie będzie mieć to wpływu. Do każdego meczu podchodzimy tak samo skoncentrowani niezależnie od tego czy jest to Puchar Polski, Liga Europy czy Ekstraklasa. Do tego momentu brakowało jedynie postawienia tej przysłowiowej „kropki nad i” przy sytuacjach, które sobie stwarzaliśmy – ocenia sytuację Jakub Szmatuła.

Po raz ostatni Piast z Wartą rywalizował o ligowe punkty w sezonie 2011/12. W pierwszym meczu rozegranym w Poznaniu górą byli gliwiczanie, wygrywając po bramkach Tomasza Podgórskiego (2) i Pavlo Cicmana 3:1. Dla Warty trafił Krzysztof Gajtkowski. W rewanżu, który odbył się w Gliwicach także górą był Piast wygrywając 3:0. Tym razem gole zdobywali: Rubén Jurado (2) i Wojciech Lisowski. Po tym sezonie niebiesko-czerwoni awansowali do Ekstraklasy i już w niej zostali, a Warta przemieszczała się między I a II ligą,

Sędziować w tym spotkaniu będą: Jarosław Przybył (Kluczbork) – Radosław Siejka, Bartosz Heinig – Paweł Horożański. VAR: Krzysztof Jakub i Arkadiusz Wójcik

Sobotni mecz zostanie rozegrany w Grodzisku Wielkopolskim, bo stadion Warty nie spełnia warunków Ekstraklasy. Rywalizacja rozpocznie się o godzinie 17:30. Bezpośrednią transmisję będzie można zobaczyć w TVP Sport.

Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt za: piast-gliwice.eu