Z ostatnim dniem lipca wygasły kontrakty czterem piłkarzom Piasta. Są to: Jorge Felix, Tom Hateley, Uros Korun i Tymoteusz Klupś. Klub oficjalnie poinformował, że nie zobaczymy ich już w niebiesko-czerwonych barwach. Pierwsza trójka to byli podstawowi gracze w poprzednim sezonie, ale tylko Felix dostał konkretną propozycję pozostania przy Okrzei z której jednak nie skorzystał.

Felix jest wychowankiem Atletico Madryt, a do Piasta trafił dwa lata temu.  Przed przyjazdem do Gliwic grał w hiszpańskiej  trzeciej lidze w klubie Lleida Esportiu, gdzie był kapitanem tej drużyny. Polska Ekstraklasa nie przerosła go. Już w pierwszym sezonie był wyróżniającym się zawodnikiem i zdobył z drużyną tytuł mistrza Polski. Władze klubu z Okrzei  już wtedy proponowały mu przedłużenie kontraktu, jednak ten nie przyjął przedstawionej mu wówczas oferty. W zakończonym niedawno sezonie strzelił 16 bramek, co dało mu drugie miejsce w klasyfikacji na najlepszego strzelca PKO BP Ekstraklasy, a piłkarze ze wszystkich klubów wybrali go najlepszym zawodnikiem sezonu.

–  Jestem tą nagrodą bardzo zaskoczony. Typowałem, że  zostanie nim ktoś z Legii, bo to mistrz Polski, ale skoro sami piłkarze wybrali mnie, to nie pozostaje mi nic innego jak tylko się cieszyć – tak skomentował to wyróżnienie  Hiszpan.

Po bardzo dobrym sezonie Felix mógł przebierać w ofertach i jak sam przyznał tylko na piśmie wpłynęło 5-10 propozycji zatrudnienia, nawet z tak egzotycznych piłkarsko państw jak Indie, Emiraty Arabskie czy Australia. Zakontraktowanie go też rozważa Legia Warszawa. Na ten moment  nie wiadomo jeszcze, gdzie w nowym sezonie zagra zawodnik, którego na murawie kibice Piasta oglądali z nr 11. Jego łączny bilans w niebiesko-czerwonych barwach wynosi  74 mecze, strzelił 25 bramek zaliczył  9 asyst.

– Jestem wdzięczny za szansę, jaką otrzymałem w Gliwicach, ale teraz muszę myśleć o przyszłości swojej i mojej rodziny. Doceniam wszystko, co się tu wydarzyło, było to wspaniałe doświadczenie i niczego nie żałuję. Prawda jest taka, że to były dwa wspaniałe lata i będę je zawsze pamiętał – mówi w rozmowie z oficjalną stroną klubu Jorge Felix.

Tom Hateley trafił do Gliwic w styczniu 2018 roku ze szkockiego klubu Dundee FC. Wcześniej występował w Śląsku Wrocław. Znał więc polską piłkę, co niewątpliwie pomogło mu w szybkiej aklimatyzacji. Do pierwszego składu wskoczył w pierwszej, wiosennej kolejce sezonu 2017/18 i zagrał już we wszystkich meczach od pierwszej do ostatniej minuty. W mistrzowskim sezonie wystąpił w 34 spotkaniach, strzelając 4 bramki. Był jednym z najlepszych zawodników. Ostatnią kampanię równie miał udaną, bo zaliczył 33 mecze z tego aż 31 w pełnym wymiarze czasowym.  Hateley dostał propozycję przedłużenia umowy, ale jej nie przyjął.

– Wiele zawdzięczam Piastowi. To były niesamowite lata w Gliwicach i nie mówię tu tylko o zdobyciu mistrzostwa czy sięgnięcia po dwa medale w ciągu dwóch lat. Odejście z Piasta było bardzo trudną decyzją, kiedy osiągasz tyle sukcesów zarówno na boisku, jak i poza nim – powiedział na pożegnanie Tom Hateley, który dla gliwickiego klubu rozegrał łącznie 88 spotkań, zdobywając 7 bramek oraz notując 12 asyst. Na razie Anglik nie zdradził, gdzie będzie grał w nowym sezonie.

Uros Korun do drużyny z Okrzei dołączył pięć lat temu, a było to za kadencji Radoslava Latala. Słoweniec od razu wskoczył do pierwszego składu i razem z Hebertem stanowili jedną z najlepszych pary stoperów w Ekstraklasie. Na koniec tego pierwszego sezonu Korun wspólnie z kolegami z drużyny cieszyli się z pierwszego w historii Piasta medalu mistrzostwo Polski. Niebiesko-czerwoni sięgnęli wtedy po srebro. W kolejnych dwóch sezonach mierzący 188 cm wzrostu defensor często wychodził w pierwszej jedenastce. Miejsce w składzie stracił na rzecz Jakuba Czerwińskiego. W sezonie 2018/19, gdy Piast sięgał po tytuł mistrza Polski, Korun najczęściej mecze oglądał z ławki rezerwowych. Mimo tego, że mógł cieszyć się ze złotego medalu  i miał ważny kontrakt rozważał odejście z Piasta. – Muszę porozmawiać z trenerem o mojej sytuacji i przyszłości – mówił wówczas w rozmowie z piast.gliwice.pl Słoweniec. Po tym mistrzowskim sezonie odszedł jednak Aleksandar Sedlar, najlepszy obrońca Ekstraklasy, a przygotowywani na jego miejsce Piotr Malarczyk i Tomas Huk przegrali rywalizację z 32 letnim defensorem. Korun razem z Czerwińskim stworzyli zgrany duet w konsekwencji czego Piast stracił najmniej bramek w Ekstraklasie w sezonie 2019/20, co przyczyniło się do zdobycia trzeciego miejsca w Polsce.   W trakcie pobytu w Gliwicach spełniło się jeszcze jedno marzenie Koruna. W styczniu 2019 roku zadebiutował w reprezentacji narodowej  Słowenii.

– Pięć lat minęło bardzo szybko. Zdobyłem trzy medale mistrzostw Polski oraz nawiązałem przyjaźnie, które zostaną do końca życia. Dałem z siebie wszystko i mam nadzieję, że kibice będą o tym pamiętać. Mogę obiecać, że kiedy tylko będę w Gliwicach, na pewno odwiedzę Okrzei – podsumowuje swój pobyt przy Okrzei  Uros Korun.

Uros Korun był zawodnikiem Piasta od 15 lipca 2015 roku. W tym czasie rozegrał 143 spotkania, w których strzelił trzy gole.

Czwartym zawodnikiem, który opuszcza Gliwice jest  Tymoteusz Klupś. Wychowanek Lecha Poznań nie może jednak zaliczyć pobytu w Gliwicach do udanego. Do Piasta przyszedł w styczniu 2020 roku. Przez okres wypożyczenia wystąpił ledwie w trzech meczach. Zabrał wprawdzie ze sobą brązowy medal mistrzostw Polski, ale gdyby został w Lechu, zdobyłby srebrny. To jednak młody piłkarz i jeszcze wszystko przed nim.

Opracowanie: piast.gliwice.p/piast-gliwice.eu