Epidemia koronawirusa brutalnie przerwała rywalizację sportową, a po powrocie na boiska piłkarzy, mecze najpierw były rozgrywane bez udziału  kibiców, a potem z ich ograniczoną liczbą. To musiało się odbić na klubowych finansach.

W sukurs klubom przyszedł PZPN. Już w marcu Zbigniew Boniek zapowiedział uruchomienie pakietu pomocowego dla klubów od III ligi  wzwyż. Łączna kwota wsparcia miała wynieść aż 116 mln złotych. Jeszcze w sezonie 2019/20 do klubów trafiło 30 mln złotych. W piątek piłkarska centrala ogłosiła, jak będzie wyglądać podział środków drugiej transzy z której to do klubów trafi  łącznie 50 mln zł.  Najwięcej dostaną drużyny występujące w Ekstraklasie. Kasa Piasta wzbogaci się o kwotę 1 mln 843 tys. złotych.  Przy Okrzei nie mogą więc narzekać, bo takich środków klub nie pozyskał ze sprzedaży karnetów i biletów nawet w mistrzowskim sezonie. W minionym sezonie ze względu na ograniczenia Piast zarobił na marketingu jeszcze mniej.

Nowe rozdanie szykuje się jeszcze trudniejsze. Wciąż będą obowiązywać ograniczenia, a kibice w Gliwicach ani razu w rundzie finałowej nie wykupili pełnej puli biletów, choć Piast do końca grał o srebrny medal, a  dostępne było ledwie 2500 miejsc. Wygląda na to, że fani w tym trudnym okresie wolą oglądać mecze w domach przed telewizorem lub ekranem komputera. Rekompensta więc jak najbardziej się przyda.

Zgodnie z decyzją Zarządu PZPN, każdy klub uczestniczący w rozgrywkach czterech najwyższych klas rozgrywkowych otrzyma wsparcie w wysokości:

  • PKO BP Ekstraklasa – 1 843 000 zł;
  • Fortuna 1. Liga – 527 000 zł;
  • 2. Liga – 289 000 zł;
  • 3. Liga – 46 000 zł.