Michał Żyro i Jesus Imaz znaleźli się na liście życzeń Piasta Gliwice. Pierwszy już w najbliższy poniedziałek ma podpisać kontrakt z gliwickim klubem, taką informacje na twitterze zamieścił Krzysztof Brommer, dziennikarz „Sportu”. W przypadku Imaza sytuacja jest bardziej skomplikowana, bo Hiszpan musi najpierw rozstać się z Jagiellonią.

Michał Żyro jest wychowankiem KS Piaseczno, ale jeszcze jako junior trafił do Legii Warszawa, gdzie wypłynął na szerokie wody.  Z Legią trzykrotnie zdobył mistrzostwo Polski. Na początku  2016 roku trafił do angielskiej Championship do klubu Wolverhampton Wanderers FC, gdzie grał i zbierał pochlebne recenzje. W kwietniu jednak zerwał więzadło boczne w kolanie. Wrócił do gry dopiero po 16 miesiącach.  Przygodę z angielską piłką kończył w trzecioligowym klubie Charlton Athletic FC. W 2018 roku wrócił do Polski, do Pogoni Szczecin. Już po pół roku jednak przeniósł się do Korony Kielce, a wiosną br. grał dla Stali Mielec z którą wywalczył awans do Ekstraklasy. To było owocne pół roku. 27-latek w 14 meczach strzelił sześć goli i zaliczył trzy asysty. Żyro, który ma sobą także występy w reprezentacji Polski gra na pozycji napastnika, a parametrami zbliżony jest do Piotra Parzyszka.

Jesus Imaz  do Polski trafił latem 2017 roku z Cádiz CF. W Wiśle Kraków występował do zimy 2019 roku, kiedy przeniósł się do Białegostoku. W Jagiellonii prezentował się słabiej niż w Wiśle, jednak i tak swoje zrobił. W ciągu półtora roku strzelił 21 bramek, co jak na ofensywnego pomocnika jest bardzo dobrym wynikiem. Wg portalu transfery.info bułgarski szkoleniowiec „Jagi” – Iwajła Petew nie widzi go w kadrze na nowy sezon. 29-latek dostał wolną rękę w szukaniu klubu, ale  i tak trzeba za niego zapłacić kilkaset tysięcy EURO. Imaz niewątpliwie jest łakomym kąskiem również i dla innych klubów.

Opracowanie; piast.gliwice.pl
Foto: Stal Mielec