Po przerwie spowodowanej epidemią  koronawirusa do pracy wróciła sekcja futsalu działająca przy Piaście Gliwice. Mają miejsce zmiany zarówno w kadrze pierwszego zespołu jak i strukturze klubu. Nowym dyrektorem Akademii Futsalu został Szymon Wesołowski.

Nie jest to całkiem nowa postać. Szymon Wesołowski miał okazje pracować m.in. już w Nbit Gliwice, GSF Gliwice,  prowadzi tez treningi w sekcji futsalu klubu dla niesłyszących „MIG” Gliwice. Teraz będzie koordynował pracę trenerów, a także sam szkolił młodzież w Piaście. Dlaczego warto zacząć trenować i grać w futsal?

– Bo futsal dzięki swojej dynamice uczy prędkiego podejmowania decyzji,  dzięki precyzji, jakiej potrzebuje przy grze na małej przestrzeni kształtuje także technikę użytkową, rozwija osobowości i fizyczność w pełnym tego słowa znaczeniu.

Rozmowa z Szymonem Wesołowskim.

Red: Parę lat temu mieliśmy już okazję pisać o Tobie na naszych łamach, później jednak drogi – Twoja i Piasta – się rozeszły. Teraz wracasz, zacznijmy więc może od tego co się w międzyczasie u Ciebie działo?

– Szymon Wesołowski: Po kilkuletniej przygodzie ze Stowarzyszeniem GTF (NBIT, później Futsal Piast Gliwice – przyp. Red.) przez problemy zdrowotne nie byłem w stanie zaangażować się na 100% w jakikolwiek projekt. W czasie rekonwalescencji miałem dużą przyjemność współpracować z Concordią Knurów, Zamkowcem Toszek oraz pomagać w Futsalowym Plonie Błotnica Strzelecka. Były to bardzo wartościowe doświadczenia, bo każdy z tych klubów był na innym poziomie organizacyjnym i na innym etapie rozwoju po różnych perypetiach. W ostatnich miesiącach natomiast współpracowałem z kobiecym klubem TS ROW Rybnik oraz Gliwickim Stowarzyszeniem Futsalu. To były bardzo owocne miesiące w mojej trenerskiej przygodzie i Prezesom tych klubów bardzo za nie dziękuję. Ponad rok temu mocno zaangażowałem się w projekt Sportowego Stowarzyszenia Niesłyszących MIG Gliwice, co daje mi niesamowitą radość. Od pięciu lat z powodzeniem szkolę indywidualnie sportowców w projekcie „Treningi Indywidualne • SZW •”. Kilka miesięcy temu skontaktował się ze mną Miłosz Karski, członek zarządu Piast Gliwice, z którym miałem już wcześniej przyjemność pracować w futsalowym Piaście Gliwice. W tamtym momencie podjęcie współpracy było nierealne, bo pracowałem dla GSF-u, ale w czasie pandemii spowodowanej COVID-19 temat powrócił i rozpoczęły się pertraktacje z Zarządem futsalowego Piasta Gliwice.

– Za Tobą nowe doświadczenia, wielu poznanych ludzi, a jak dobrze wiemy, każda życiowa przygoda zostawia w nas jakiś ślad. Czy w związku z tym dziś jesteś jednak nieco innym trenerem, innym człowiekiem niż przed 2, 3 laty?

– Zdecydowanie. Mocno przewartościowałem swoją pracę trenerską. Po odejściu z GTF znacznie ograniczyłem swój udział w życiu publicznym i skoncentrowałem się na doskonalenie warsztatu trenerskiego. Brałem udział w wielu konferencjach metodyczno-szkoleniowych z wybitnymi trenerami, zarówno polskimi, jak i zagranicznymi. Odbyłem kilka wartościowych stażów i uzyskałem kolejne trenerskie uprawnienia w Konwencji Trenerskiej UEFA. Wspomniana praca w klubie osób niesłyszących nauczyła mnie też pokory i dużego dystansu do życia. Tak jak wspomniałeś, z każdej sytuacji wyciągnąłem wnioski – zaczynając od wypadku, a kończąc na doświadczeniach trenerskich zdobytych w poszczególnych klubach.

– Masz duże doświadczenie z pracy w piłce młodzieżowej, nigdy jednak nie zajmowałeś takiego stanowiska, jak Dyrektor Akademii. Czym będzie się to różniło od pracy trenera? A może da się w tym przypadku wykorzystać Twoje doświadczenia nabyte także na innych polach?

– Istnieje taka tendencja w naszym kraju, że pewne stanowiska nazywamy dość górnolotnie, czerpiąc i zapożyczając nomenklaturę z  zagranicy. Stanowisko Dyrektora Akademii niczym się nie różni od stanowiska koordynatora akademii, a takie funkcje już sprawowałem. Jak słusznie zauważyłeś, koordynowanie danego projektu nieco różni się od pracy trenera, ale jest bardzo dużo wspólnych mianowników. Trener przygotowujący się do pracy z drużyną też musi przygotować makrocykl i przechodzić do coraz krótszych struktur czasowych treningu, kończąc najczęściej na mikrocyklu. Podobnie jest w pracy Koordynatora, czy wspomnianej pracy Dyrektora. Wraz z zarządem i osobami, z którymi zbudujemy Akademię Futsalu Piasta Gliwice, stawiamy sobie cele długo i krótkoterminowe. Planujemy pracę na najbliższe tygodnie, miesiące i lata. Wierzę, że sprowadzenie mnie do klubu przez Prezesa Bochenka wiąże się z długą współpracą i nic nie stanie na przeszkodzie, żeby zrealizować te najbardziej odległe plany, które są bardzo ciekawe. Wspomniane przez Ciebie doświadczenie na innych polach dotyczy prowadzonej przeze mnie działalności gospodarczej? Jeżeli tak, to zgodzę się, że prowadzenie spółek, gdzie jestem Prezesem Zarządu, też pozwoli na rozwiązanie wielu napotkanych problemów w funkcjonowaniu akademii.

– Czy będziesz również osobiście szkolił młodych adeptów futsalu w Akademii?

Jednym z warunków umowy, jaką podpisałem z Futsalowym Piastem Gliwice, to znany doskonale, nie tylko w piłce nożnej, swoisty „zakaz konkurencji”. Prezes Bochenek jasno wypowiedział się w tym temacie i zgodnie z naszą umową, nie mogę pracować w innych klubach. Tutaj muszę nadmienić, że mocno negocjowaliśmy ten punkt i poszliśmy na kompromis, dzięki czemu będę nadal pracował w MIG Gliwice i rozwijał swój projekt „Treningów Indywidualnych • SZW •”. Nie chcę jednak rezygnować z pracy trenerskiej z młodzieżą i zapewne będę prowadził zajęcia treningowe w Akademii Futsalu Piasta Gliwice. Jaką grupę? To przedstawię niebawem, gdy zakończymy pracę nad strukturami Akademii i podziałem rocznikowym poszczególnych grup.

– Jaki jest Twój plan rozwoju szkółki, czy w ramach prowadzonych zajęć będą się także pojawiać u Was zawodnicy zespołu seniorskiego naszego klubu? A może cała Akademia będzie pracowała niejako pod dyktando trenera Orlando Duarte, pierwszego szkoleniowca Piasta?

– Przyjmując ofertę pracy w charakterze Dyrektora Akademii nie wyobrażam sobie pracy pod czyjekolwiek dyktando. Już pracowałem w klubie, gdzie panowała dyktatura, i nie była to komfortowa sytuacja. Prezes Bochenek, z którym znamy się od wielu lat,  zna mój temperament i podejście do wykonywanej pracy. Otrzymałem pełne zaufanie Zarządu i to sprawia, że mogę spokojnie pracować nad zbudowaniem silnej Akademii Futsalu. Oczywiście będąc pracownikiem klubu chcę pracować według standardów obranych przez klub, a swoją pracę raportować cyklicznie zarządowi. Nie wyobrażam sobie także, żeby zawodnicy pierwszej drużyny, którzy są lub będą idolami swoich młodszych kolegów, nie zawitali na zajęciach adeptów Akademii. Zawodnicy z grup młodzieżowych też chcą dążyć do tego, aby dołączyć do pierwszej drużyny, więc są ciekawi, jak poza ciężkimi treningami do tego doprowadzić. Zawodnicy z pierwszej drużyny zapewne dadzą im wiele wartościowych porad i wskazówek. O to jestem spokojny. Znam tych zawodników oraz transferowanych graczy – to są świetni futsaliści, ale przede wszystkim dobrzy ludzie. Nie wierzę, że którykolwiek z Nich odmówi wizyty na zajęciach młodych adeptów naszej Akademii. Futsalowej drużynie Piasta Gliwice przyświeca hasztag #wearefutsalfamily i naprawdę wierzę, że tak właśnie jest.

– Wiele klubów na świecie stara się funkcjonować tak, aby już od młodych lat zawodnicy uczyli się grać tak, jak wymaga tego trener seniorów – tworzy się w ten sposób spójny system szkoleniowy oparty na konkretnych zasadach. Czy tak będzie również w futsalowym Piaście?

– U nas będzie bardzo podobnie. Przed dwoma tygodniami uczestniczyłem w bardzo wartościowym spotkaniu trenerów w ramach programu TRENER+ organizowanym przez Śląski Związek Piłki Nożnej. Spotkanie prowadził doktor i trener edukator PZPN Paweł Grycmann, który opowiadał o nowym trendzie w szkoleniu dzieci i młodzieży, który będzie, czy nawet już obowiązuje. Mam tu na myśli stworzenie młodym piłkarzom środowiska do podejmowania decyzji, do popełniania błędów, aby sami mogli dojść do tego, jak powinno skutecznie wyglądać dane działanie indywidualne, a także minimalizowanie lub nawet zastępowanie formy ścisłej grą. Z wielką dumą i radością słuchałem tego wykładu, bo czułem, jakby opowiadał o naszej filozofii szkolenia. Jesteśmy na ukończeniu opracowania systemu szkolenia dla naszej Akademii i nie jest tajemnicą, że bardzo duży wpływ na to, jak będziemy szkolić, ma nieocenione doświadczenie trenera pierwszej drużyny, Orlando Duarte. Oczywiście można dywagować, że nie wiadomo, czy trener Duarte będzie w Piaście na zawsze. Zgoda, ale plan szkolenia, który opracował w portugalskim Sportingu Lizbona, czy F.P.F Portugal Football School, nadal obowiązuje, choć trenera Duarte już tam nie ma. Dodam więcej. System nadal się sprawdza, a portugalski futsal młodzieżowy, czy Sporting Lizbona Junior mają się świetnie.

Akademia wznowi treningi z początkiem roku szkolnego. Zajęcia odbywać się będą w wytypowanych szkołach, a także w małej hali Areny Gliwice. Młodzi adepci futsalu będą mieli zapewniony najwyższy poziom  szkolenia, co gwarantuje obecność w klubie jednego z najlepszych trenerów tej dyscypliny na świecie – Orlando Duarte. Młodzi zawodnicy będą mogli na żywo kibicować seniorom grającymi w Futsal Ekstraklasie, a co najważniejsze rozwijać swoją pasję i sportową osobowość. Już wkrótce na stronie piast.gliwice.pl/futal w zakładce „Młodzież: znajdziecie wszystkie potrzebne informacje, jak zostać członkiem futsalowej drużyny Piasta Gliwice.

źródło; piast.gliwice.pl/futsal