Po raz pierwszy w historii występów w Ekstraklasie Piast wygrał pierwszy mecz po przerwie zimowej. Wcześniej drużyna z Okrzei  głownie przegrywała, dwukrotnie udało się zremisować.

Zawsze po dłuższej przerwie czy to na reprezentację czy między sezonami kibice drżą o wynik Piasta. Nie wiadomo dlaczego, ale drużyna ma zazwyczaj problem wejść dobrze w ligowe potyczki. Z punktu widzenia psychologicznego ważne jednak jest, aby udanie rozpocząć, szczególnie rundę wiosenną, bo wtedy zaczyna się wyści o trofea, choć jak pokazuje historia niekoniecznie porażki czy remisy przekładają się na późniejsze klęski. Rok temu Piast przegrał z Cracovią 1:2, a potem sięgnął po mistrzostwo Polski.  W sezonie 2015/16, kiedy Radosłav Latal prowadził drużynę po pierwszy w historii medal, jego zespół bezbramkowo zremisował z Górnikiem Łęczna. Były to jednak spotkania wyjazdowe.  Obecną rundę wiosenną Piast zainaugurował u siebie, wygrywając pewnie z Zagłębiem Lubin 2:0, a pierwszym zawodnikiem, który wpisał się na listę strzelców był Jorge Felix.

–   Gdy zaczynasz granie od strzelenia gola to jest to niemalże perfekcyjny start. Jestem szczęśliwy z kolejnej bramki w tym sezonie, ale przede wszystkim z tego, że jako Piast wygraliśmy mecz i dobrze zaczęliśmy wiosnę – powiedział po tym spotkaniu w rozmowie ze sportdziennik.com hiszpański napastnik.

Połowę aplauzu należy się jednak Patrykowi Tuszyńskiemu, bo to po faulu na nim sędzia podyktował rzut karny. Nie mniej jednak Felix przekroczył już  granicę 10 goli na sezon, bo to było 11 trafienie. Hiszpan więc małymi krokami, albo jak kto woli golami prowadzi zespół do kolejnego medalu.

– Spokojnie, jeszcze wiele meczów przed nami. Nie będę jednak ukrywał, że mój dorobek bardzo mnie cieszy, jestem z siebie dumny. Strzelam często i regularnie, choć nie zawsze gram tak, jakbym chciał. Naprawdę stać mnie na więcej. Najważniejsze są jednak zwycięstwa i w takim stylu, bo zagraliśmy przeciwko Zagłębiu naprawdę dobrze – przekonuje Felix.

Mistrzowie Polski zaimponowali także tym, że zachowali czyste konto. Lubinianie w całym meczu stworzyli sobie dwie okazje, których jednak nawet nie można zaliczyć do stuprocentowych. Niewątpliwie przyczynił się do tego Jakub Czerwiński, który w defensywie zagrał bezbłędnie i sam zdobył drugiego gola.

–  Cieszy przede wszystkim zwycięstwo. Kto strzela nie ma tak naprawdę większego znaczenia, choć daje to taki delikatny plusik przy mojej osobie jako obrońcy. Cieszy też brak straconej bramki, bo to może nas mocno zbudować przed tym ważnym meczem z Lechią, który czeka nas już w piątek – podkreśla obrońca.

W piątek gliwiczanie zmierzą się z Lechią Gdańsk. Początek spotkania – godzi 20:30.

Wyniki Piasta w pierwszych meczach rundy wiosennej poprzednich sezonów  w Ekstraklasie

Sezon 2008/09
Cracovia – Piast Gliwice 1:0 – 28 lutego,

Sezon 2009/10
Zagłębie Lubin   – Piast Gliwice 1:1 – 28 lutego,

Sezon 2012/13-
Górnik Zabrze    – Piast Gliwice 1:0 – 25 lutego,

Sezon 2013/14
Piast Gliwice – Wisła Kraków 0:1 –  17 lutego,

Sezon 2014/15
Ruch Chorzów    – Piast Gliwice 2:0 – 14 lutego,

Sezon 2015/16
Górnik Łęczna    – Piast Gliwice 0:0 – 13 lutego,

Sezon 2016/17
Pogoń Szczecin – Piast Gliwice 2:1 –  13 lutego

Sezon 2017/18
Piast Gliwice – Jagiellonia Białystok 0:2 – 12 lutego,

Sezon 2018/19
Cracovia – Piast Gliwice 2:1 – 9 lutego,

Sezon 2019/20
Piast Gliwice – Zagłębie Lubin 2:0 – 9 lutego

Opracowanie: piast.gliwice.pl
Foto: M WIllner