Nietypowo, bo w czwartek futsalowa drużyna Piasta rozegra swój kolejny mecz. W małej hali gliwickiej Areny niebiesko-czerwoni podejmować będą wicemistrza Polski – FC Toruń. Początek spotkania – godzina 18:00.

Pojedynek ten  miał się odbyć na początku października, ale  z przyczyn obiektywny został przełożony. Drużyna z Torunia  zresztą miała tych spotkań sporo odłożonych w czasie, stąd tez bierze się niska jak na ten zespół pozycja w tabeli. Futsaliści z grodu Kopernika z dorobkiem 12 punktów zajmują  9 pozycję w tabeli. Podopieczni Łukasza Żebrowskiego nawet jeśli wygrają w tych dwóch zaległych meczach, to jednak nie wskoczą nawet na podium, bo zaliczyli już kilka wpadek, jak choćby remisy z Red Dragons Pniewy i Futsal Leszno, czy też porażka w ostatniej kolejce z Orłami z Jelcz-Laskowice. Sam fakt przegranej z tak mocną drużyną nie jest niespodzianką, ale to, że nie udało się strzelić choćby jednego gola – już tak.  Zespół ten w tym sezonie uczy się grać, bez swojego najlepszego strzelca ostatnich lat – Marcina Mikołajewicza. 37-latek już zaczyna przygotowywać się do zakończenia kariery. W obecnej kampanii nie ma jeszcze gola, ale też grywa sporadycznie. Wciąż jednak jest to drużyna o dużym potencjale i na pewno w czwartek łatwo o punkty nie będzie.

Gliwiczanie po wygranej nad Red Devils złapali wiatr w żagle, a jeszcze nabrali rozpędu po przejęciu drużyny przez Orlando Duarte. W ostatnich pięciu meczach futsaliści Piasta wywalczyli  13 punktów, które na ten moment dają 8 lokatę w tabeli.

Szkoleniowiec Piasta nie będzie jednak  mógł  w czwartek skorzystać w tym spotkaniu aż z trzech zawodników, którzy stanowią w tym sezonie o obliczu zespołu. Przygodę z Piastem zakończył już Douglas, a za żółte kartki pauzować będą Solecki i Bugański.

– To wartościowi zawodnicy, ale  nie widzę w tym problemu. To rzecz normalna, że w trakcie sezonu zawodnicy z różnych przyczyn wypadać. Najważniejsza jest drużyna jako całość – mówi Duarte.

W ostatniej kolejce Piast pewnie pokonał Słoneczny Stok Białystok.  Gliwiczanie zagrali prawie bezbłędnie w obronie, tracąc tylko jedną bramkę i skutecznie w ataku strzelając rywalom 6 goli. W meczu tym portugalski szkoleniowiec dał pograć wszystkim zawodnikom z pola, ma więc wiedzę kim może zastąpić Soleckiego i Bugańskiego. O tyle będzie to łatwiejsze, że trener gliwiczan nie ma stałych czwórek. W meczu tym będzie już do dyspozycji  Rafał Franz, który mocno pracuje w ostatnich tygodniach nad odbudową formy.

Pozostałe drużyny w ten weekend będą pauzować. Już za tydzień natomiast 7-grudnia w sobotę Piast podejmować będzie Red Dragon Pniewy. Spotkanie to zostanie rozegrane  wyjątkowo w hali przy ul Jasnej. Początek – 18:30.