Jeszcze bez choćby bez jednego punktu, ale z dwoma golami wrócili do Gliwic futsaliści Piasta ze Zduńskiej Woli. Gliwiczanie przegrali bowiem z Gattą 2:4. Losy tego spotkania rozstrzygnęły się między 22 a 24 minutą, kiedy padły aż cztery gole.

 

Niebiesko-czerwoni nie byli faworytem tego spotkania. Na swoim koncie mieli bowiem trzy porażki, a gospodarze trzy zwycięstwa.  Mimo to, goście odważnie i bez respektu dla przeciwnika rozpoczęli ten  pojedynek, co przełożyło się na gola. W 10 minucie na 8 metrze Olczak sfaulował Grecza. Chytrym uderzeniem po ziemi popisał się Douglas i Piast objął prowadzenie. Z punktu widzenia psychologicznego było to bardzo ważne trafienie, bo po raz pierwszy w tym sezonie gliwiczanie pierwsi strzelili bramkę. „Kocury” podrażnieni stratą gola szybko chcieli odpowiedzieć, ale uważnie grający w defensywie goście długo zachowywali czyste konto. Nie ustrzegli się jednak fauli i w końcówce tej połowy mieli już pięć przewinień. Udało się przetrwać bez szóstego szóstego faulu, ale na 23 sekundy przed końcem pierwszej połowy Daniel Krawczyk strzałem zza linii pola karnego zaskoczył zasłoniętego Michała Widucha i było 1:1. Takim wynikiem zakończyła się ta  część tego meczu.

Pierwsza odsłona była wyrównana, a gra dynamiczna i szybka, i takiej też spodziewano się po przerwie. Pierwszy strzał w tej części meczu oddał Szymczak, piłkę na róg zbił Widuch. Potem oba zespoły starały się wypracować sobie sytuację, która dałaby prowadzenie i udało się to gospodarzom. W 22 min Stanisławski piętą zagrał do Marciniaka, ten natychmiast podał do Szymczaka, który mając trochę miejsca przymierzył z ostrego kąta, pokonując Widucha. Goście szybko chcieli wyrównać, ale ledwie minutę później Omylak zagrał wprost pod nogi Sobalczyka, który  bez zastanowienia uderzył i Gatta podwyższyła prowadzenie na 3:1. Gliwiczanie szybko odpowiedzieli golem. Najpierw na bramkę Gatty strzelał Douglas,  a stojący tuż przy słupku Grecz zmienił lot futsalówki i Piast wrócił do gry o trzy punkty. Jednak tylko przez 34 sekundy przyjezdni mieli kontakt z gospodarzami.  Po szybkiej kontrze – Marciniak strzałem z bliska pokonał Widucha. Do końca tego meczu było  jeszcze 15 minut i wszystko mogło się wydarzyć. Z takiego założenia wyszli zawodnicy obu zespołów,  ale więcej goli już w tym meczu kibice już nie zobaczyli. Trzy punkty zostały w  Zduńskiej Woli, a gliwiczanie będą musieli  ich poszukać w meczu z Red Devils  Chojnice, bo zaplanowane na środę na 9. października spotkanie z FC Toruń zostało przełożone na inny termin.

Była to już czwarta porażka  Piasta w tym sezonie, ale też i najlepszy w wykonaniu gliwiczan mecz.  Mieliśmy okazję zobaczyć sporo ciekawych, składnych akcji. Zabrakło skuteczności i też przysłowiowego szczęścia. W końcu jednak dla gliwiczan musi zaświecić słońce.

Zduńska Wola – 05.10/2019, g. 18:00
Gatta Zduńska Wola – Piast Gliwice 4:2 (1:1)
Bramki:
0:1 – 10:02` Douglas Ferreira (asysta Michał Grecz)
1:1 – 19:36` Daniel Krawczyk
2:1 – 21:42` Marcin Stanisławski
3:1 – 22:29` Igor Sobalczyk
3:2 – 23:50` Michał Grecz
4:2 – 24:24` Michał Marciniak

Piast Gliwice: Michał Widuch (23), Paweł Grzywa (1) – Marek Bugański (3), Marek Chojnacki (7), Mateusz Omylak (8), German Romero Amaro (9), Marcin Grzywa (10), Dominik Solecki (11), Artur Barszcz (13), Karol Czyszek (17), Michał Cygnarowski (18), Michał Grecz (20), Douglas Neutzling Ferreira (32), Sebastian Szadurski (98).

Gatta Active Zduńska Wola: Dariusz Słowiński (1), Marcin Stanisławski (6), Mateusz Olczak (7), Norbert Dregier (9), Daniel Krawczyk (10), Igor Sobalczyk (11), Leonardo Mieli Zanata (12), Jesus Quiles (13), Michał Marciniak (14), Viktor Kravtsov (37), Michał Szymczak (49), Lucas Bonifacio Dos Santos (88)

źródło piast.gliwice.pl/futsal