Nie często się zdarza, że mecz przebiega tak, jak wcześniej zapowiadają trenerzy. Tym razem jednak zarówno Waldemar Fornalik jaki Kazimierz Moskal w przedmeczowych zapowiedział przekonywali, że ich podopieczni zagrają tak, jak najlepiej potrafią.

To przełożyło się na ciekawe, obfitujące w sytuacje spotkanie. Łodzianom zabrakło jednak ekstraklasowego ogrania, a gliwiczanom skuteczności. Ostatecznie mecz zakończył się zwycięstwem gości 1:0, ale rów nie dobrze mogło być 3:3.

Waldemar Fornalik (Piast):
– Za wszelką cenę chcieliśmy wygrać. W pierwszej połowie kontrolowaliśmy sytuację na boisku, za wyjątkiem siedmiu ostatnich minut, w których piłkarze ŁKS-u stworzyli sobie kilka okazji. Druga część gry była wyrównana, ale ze wskazaniem na gospodarzy – dodał.
Kluczowym momentem był obroniony rzut karny przez Frantiska Placha. Później strzeliliśmy bramkę i dzięki temu wygraliśmy. Jesteśmy zadowoleni. To zwycięstwo było nam potrzebne. Gratuluję drużynie trzech zdobytych punktów – zakończył Waldemar Fornalik.

Kazimierz Moskal (ŁKS Łódź)
Kto wie jakby ten mecz się potoczył, gdybyśmy strzelili gola – może Piast musiałby się bardziej odsłonić? Pytanie czy jednak kluczowa dla losów meczu nie była sytuacja, po której straciliśmy gola: długie rozgrywanie piłki, strata przed własną bramką, potem sprokurowanie stałego fragmentu gry i ostatecznie gol dla Piasta… Cóż, taka jest piłka. Zawodnicy to też ludzie, którzy popełniają błędy.

Cyt za: piast-gliwice.eu