Dla obu drużyn mecz ten nie miał już  większego znaczenia jeśli chodzi o sytuacje w tabeli.

Oba zespoły nie mają już bowiem szans na zajęcie miejsca na podium ale jak podkreślił Klaudiusz Hirsch jest to dla zawodników okazja, aby pokazać co potrafią w meczu z czołową polską drużyną.

Bardzo udane było to spotkanie dla Douglasa. Brazylijczyk zdobył dwie bramki, sam sobie je wypracowując. Również jak strzela się gole przypomniał sobie i kibicom Przemysław Dewucki, autor dwóch goli.

Swoich kibiców przeprosił Marcin Stanisławski. Szkoleniowiec „Kocurów” zauważył, że wynik nie odzwierciedla tego co działo się na parkiecie i ma sporo racji.   Goście oddali sporo strzałów, ale w przeciwieństwie do gospodarzy nie byli skuteczni