Przed tym sezonem w Legii zabrakło miejsca dla Tomasza Jodłowca. Włodarze  wciąż aktualnych mistrzów Polski postanowili więc wypożyczyć tego piłkarza do Piasta.

W umowie zawarli jednak klauzulę, że nie może grać przeciwko stołecznej drużynie. Wszystko po to, aby przypadkiem nie zaszkodzić „Wojskowym”.

Przed meczem z Jagiellonią w mediach pojawiła się informacja, ze Jodłowiec po sezonie ma wrócić do Legii.   Chce go trener Aleksandar Vuković. Tyle, że „Jodła” wywinął mu numer, strzelając bramkę, która może zabrać mistrzostwo stołecznej drużynie.

Był już doliczony czas gry. Wynik meczu 1:1. Gdy strzał Jorge Feliksa (po znakomitym podaniu Jodłowca) obronił Sandomierski, fani Piasta chwycili się za głowę, ale za chwilę eksplodowali z radości. Piłka spadła na lewą nogę Jodłowca, a ten strzałem nie z tej ziemi umieścił futbolówkę w samym okienku bramki!

Tak więc piłkarz, którego wciąż częściowo płaca Legia być może pozbawił  ta bramką swój klub złotego medalu. W tej sytuacji pozostaje mu tylko zostać w Gliwicach…

Opracowanie: piast.gliwice.pl