W ostatni weekend kwietnia – Gliwice po raz 53. już w historii stały się szpadową stolicą Polski, a od kilku lat także i Europy.

W sobotę w hali sportowej w Sośnicy-Gliwice rozegrano Puchar Europy U-23, turniej „O Stalową Klingę Hutnika”, będący jednocześnie IV edycją Pucharu Polski w Szpadzie. W niedzielę natomiast 15 drużyn z Polski,  Europy i Wenezueli wzięło udział w „Memoriale Antoniego Franza”. Łącznie w zawodach uczestniczyło 128 szpadzistów.

Zanim szpadziści wyszli na plansze, minutą ciszy uczcili pamięć zmarłego niedawno legendarnego fechmistrza – profesora Zbigniewa Czajkowskiego. Jemu też był poświęcony pierwszy dzień zawodów, a na uroczystej gali goście zobaczyli film przypominający sylwetkę  żołnierza, zawodnika, trenera i wychowawcę wielu znakomitych szermierzy. Niewielu o tym wie, ale to właśnie Zbigniew Czajkowski jest twórcą polskiej, kobiecej szpady.

Przed turniejem uczestnicy minuta ciszy uczcili pamięć profesora Zbigniewa Czajkowskiego

Turniej ma rangę europejską, a  to oznacza, że zdobyte punkty zalicza się  do światowego i krajowego rankingu na podstawie którego zawodnicy są klasyfikowani na odpowiednich listach. Tradycyjnie już  najliczniejszą reprezentację wystawił Piast. Startowali zarówno jeszcze młodzieżowcy, seniorzy jak i już weterani posiadający stosowną licencję. Tym razem z zawodników z niebiesko-czerwoną opaską na ramieniu był się Bartosz Staszulonek. 21-latek w Pucharze Polski został sklasyfikowany na piątym miejscu, a w Pucharze Europy U 23 na IV lokacie. Szpadzista w drodze do finałowej ósemki w bratobójczym boju wygrał ze starszym bratem. W ćwierćfinale trafił jednak na świetnie dysponowanego Mateusza Antkiewicza. Wychowanek Muszkietera Gliwice, a obecnie  szermierz AZS AWF Katowice pokonał Staszulonka 15:7, a potem w finale jego wyższość musiał uznać zawodnik z Rosji – Oleg Knysh. Gliwiczanin wygrał aż 15:4.

Medaliści 53, edycji turnieju „O Stalową Klingę Hutnika”

Na siódmym miejscu sklasyfikowany został Francisko Limardo, który też swoją przygodę z polską szermierką zaczynał w Piaście Gliwice, a obecnie mieszka i trenuje w Łodzi. Nie udało się natomiast awansować do tej finałowej grupy najbardziej utytułowanym szpadzistom Piasta. Marcel Baś był 16, a Mateusz Nycz zajął 17 lokatę.

Memoriał Antoniego Franza ma już tak długą tradycję i cieszy się tak dużym prestiżem, że chcą w nim startować zespoły nawet z tak odległych państw jak Hiszpania czy wspomniana już Wenezuela. Piast tradycyjnie już wystawił dwie drużyny. Zawodnicy zostali podzieleni wg klasyfikacji na listach. Swoich sił spróbowali też amatorzy Piasta, ale posiadający stosowną licencję. Dla nich to była przede wszystkim  zabawa i zbieranie doświadczenia, bo w rywalizacji z seniorami nie mieli większych szans. Zakończyli turniej na ostatnim miejscu (Walczyli w składzie Paweł Drobczyk, Roman Forajter, Marek Partyka, Bernard Trznesiok).

Pierwszy zespół, który walczył w składzie: Marcel Baś, Mateusz Nycz, Damian Michalak i Bartosz Staszulonek był wymieniany w gronie faworytów i nie zawiodła. Po wygraniu z Rosją 45:29 jako pierwsza zameldowała się w finale. Druga drużyna, w której bili się: Sebastian Majgier, Daniel Niestrój i  Aleksander Staszulonek rozstawiona z nr 7 miała trudną drogę, ale sprawiła sporą niespodziankę pokonując w półfinale Wenezuelę 45:38. Tak więc o złoto i puchar w Memoriale Franza zmierzyły się dwie drużyny Piasta. Choć doświadczenie i wyniki były po stronie szermierzy z pierwszego teamu, to trójka młodych szpadzistów z drugiego zespołu za darmo nie oddała żadnego punktu. W ostatniej walce naprzeciw siebie stanęli Aleksander i Bartosz Staszulonek. Tym razem lepszy okazał się ten drugi, który zadał ostatni cios. Piast I wygrał z Piastem II 45:36.

Bartosz Staszulonek – szpadzista Piast Gliwice

– To jest rok przedolimpijski. Zawodnicy walczą więc o paszporty do Tokio, a to powoduje, że chcą wygrywać. Dzięki temu tak licznie i w mocnej obsadzie przyjechali do Gliwic. Poziom był przez to bardzo wysoki, a to tylko powód do zadowolenia. W turnieju indywidualnym nie jestem zadowolony z występu zawodników piasta za wyjątkiem Bartka Staszulonka. Powinno być więcej naszych przynajmniej w ósemce. Natomiast w  turnieju drużynowym mamy złoty i srebrny medal, więc tu ocena  jest tak, że mamy bardzo wyrównaną, szeroką kadrę i jako klub jesteśmy aktualnie nr 1 w Polsce – podsumowuje Maciej Chudzikiewicz.

Pierwsza ósemka turnieju „O Stalową Klingę Hutnika”
1     ANTKIEWICZ       Mateusz         POL
2     KNYSH Oleg (RUS)
3     BIELEC Maciej      POL
3     KOLAŃCZYK Wojciech        POL
5     STASZULONEK  Bartosz      POL
6     ZAWROTNIAK Radosław    POL
7     LIMARDO Francisco (WEN)
8     OROIAN Alekandru (ROM)

Pełne wyniki (TUTAJ)

Medaliści turnieju drużynowego

1      PIAST I
BAŚ Marcel, MICHALAK Damian, NYCZ Mateusz, STASZULONEK Bartosz (POL_

2     PIAST II

MAJGIER Sebastian, NIESTRÓJ Daniel, STASZULONEK Aleksander (POL)

3  RUSSIA

ANDRIIASHRIN Pavel, KNYSH Oleg, KUPOCHKIN Andrey,, LIMAREV Ivan

Lista drużyn i końcowa kolejność (TUTAJ)