W drugim półfinałowym meczu Pucharu Polski w Futsalu – Piast pokonał Gattę Zduńska Wola 4:3 i tym samym zameldował się w finale. Już w najbliższą sobotę gliwiczanie w grze o to trofeum zmierzą się Rekordem Bielsko Biała.

Po wygranej w pierwszym spotkaniu 6:3 i to na wyjeździe, faworytem tego drugiego pojedynku był Piast. W futsalu odrobienie trzech bramek nie jest jednak jakąś wielką sztuką z czego zdawali sobie sprawę gospodarze. Do 10 minuty to oni stworzyli sobie klarowniejsze sytuacje, chcąc przesądzić o awansie już w tej fazie spotkania, ale bardzo dobrze między słupkami spisywał się golkiper gości. Potem mecz się wyrównał. Momentami nawet było za spokojnie, co chyba uśpiło trochę gospodarzy. W 15 minucie bowiem po zagraniu Słowińskiego – Milewski strzale z 12 metrów  zaskoczył Rozmusa. Goście poszli za ciosem i dwie minuty później prowadzili już 2:0. Po uderzeniu z dystansu piłkę próbował zablokować Szadurski, ale  tylko zmienił jej lot w efekcie sędziowie zaliczyli mu samobójcze trafienie.  Dwie bramki zdobyte jeszcze przed przerwą mogły dać ”Kocurom” przywrócić nadzieję. Na szczęście na początku 19 minuty po zagraniu Dewuckiego – Śmiałkowski  zdobył bardzo ważnego gola. W tym momencie bowiem zawodnicy Gatty musieliby strzelić kolejne trzy bramki, aby awansować.

Po zmianie stron obraz gry nie zmienił się. Zawodnicy Gatty próbowała atakiem pozycyjnym wypracować sobie kolejne okazje, a Piast czekał na kontry. Oba zespoły stworzyły sobie po kilka okazji, ale trudno je nazwać stuprocentowymi. W 28 min Dewucki został sfaulowany w polu karnym, jednak sędzia uznał, że zawodnik Piasta symulował i to jemu pokazał żółtą kartkę. Po raz drugi arbiter pomylił się w 32 minucie, kiedy to Bugański faulował Olczaka, ale sędzia uznał, że był to Dewucki i pokazał mu drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę. To skutkowało tym, że gliwiczanie  mieli grać przez dwie minuty  w osłabieniu, co wykorzystali goście. Zaraz potem Marcin Stanisławski zdecydował się uderzyć z 10 metra i trafił bezbłędnie. Znów dla drużyny ze Zduńskiej Woli zatliła się iskierka nadziei na odrobienie strat z pierwszego meczu. Czas jednak płynął, kolejne gole nie padały więc trener „Kocurów” zdecydował się na grę z lotnym bramkarzem. Gospodarze nie tylko jednak dobrze się bronili, ale w 24 minucie skontrowali i zdobyli drugiego gola.  Spod linii bocznej strzelał Douglas, jeszcze zawodnik gości próbował wybić piłkę, ale najlepiej w tym zamieszaniu odnalazł się Franz, który z bliska wepchnął futsalówkę do bramki.    To w zasadzie załatwiało sprawę awansu, ale Gatta jeszcze próbowała grać z przewagą i skończyło się na tym, że najpierw Parra przechwycił piłkę we własnym polu karnym i strzałem z lewej nogi doprowadził do wyrównania. Chwilę później Rozmus mając futsalówkę zdecydował się ją wykopać, a że zrobił to bardzo precyzyjnie, to ta wylądowała  w bramce gości. To dopełniło już formalności. Po chwili zawodnicy Gatty nie czekając na końcową syrenę zaczęli gratulować gliwiczanom zasłużonego awansu do finału Pucharu Polski.

Pierwszy mecz finałowy zostanie rozegrany w sobotę 27 kwietnia w małej hali Areny Gliwice. Początek godzi 18:00. Rewanż odbędzie się 1-maja w Bielsku Białej.

½ finału Pucharu Polski – Gliwice 0- 24.04.2019, g. 18:00
Piast Gliwice – Gatta Zduńska Wola 4:3 (1:2)
Bramki:
0:1 – 15` Marcin Milewski
0:2 – 17`Sebastian Szadurski (sam)
1:2 – 19` Dominik Śmiałkowski
1:3 – 32` Marcin Stanisławski
2:3 – 34` Rafał Franz
3:3 – 37` Sergio Parra
4:3 – 38` Maciej Rozmus

Piast: 77. Maciej Rozmus (br) – 7. Sergio Parra, 11. Rafał Franz,  32. Douglas Ferreira, 98. Sebastian Szadurski, 3. Marek Bugański, 5. Jose Gutierrez Pepo, 8. Mateusz Omylak, 10. Marcin Grzywa,12.       Dominik Śmiałkowski, 13. Przemysław Dewucki, 20. Michał Grecz
Trener: Klaudiusz Hirsch
Gatta: 1. Dariusz Słowiński – 7. Mateusz Olczak, 49. Michał Szymczak (k), 9.Mariusz Milewski, 99. Arkadiusz Szypczyński, 13. Juan Ignacio Casillas (br), 6.Marcin Stanisławski, 14. Michał Marciniak, 11.  Igor Sobalczyk, 10. Daniel Krawczyk, 88`. Maksym Pautiak,
Trener: Marcin Stanisławski

Sędziowali: Damian Grabowski, Andrzej Śliwa, Dawid Konieczny – Katarzyna Netkowska

źródło: piast.gliwice.pl/futsal
Foto: Irek Dorożański