Przed ostatnim meczem w rundzie zasadniczej można się tylko zastanawiać, czy gliwiczanie będą jeszcze mieli tyle chęci, do gry, jak w tych ostatnich spotkaniach.

Niebiesko-czerwoni osiągnęli bowiem już więcej niż sobie założyli. Przed tą ostatnią kolejką zajmują trzecie miejsce i maja aż pięć punktów przewagi nad czwartą Cracovią.

– Myślę, że jeszcze powalczymy w tym sezonie. Jesteśmy w formie, są bardzo dobre relacje w drużynie, jeden wspiera drugiego. Zrobimy wszystko, aby jeszcze ten wynik poprawić, a w najgorszym przypadku utrzymać te trzecie miejsce – przekonuje Michael Papadopulos.

Korona w przeciwieństwie do Piasta nie ma już za bardzo o co grać. Kielczanie praktycznie nie mają już szans na awans do grupy mistrzowskiej, nie grozi im też spadek. Jedyną motywacją jest zajęcie jak najwyższego miejsca w tej dolnej ósemce, bo to przekłada się na większe wpływy do klubowej kasy, a może tez i na premie dla piłkarzy.

– Mamy dwa konkretne zadania na dodatkową rundę. Chcemy zdobyć 49 punktów, tak jak w poprzednich rozgrywkach i przetestować jednego, albo dwóch młodych zawodników, pod kątem gry w ekstraklasie w przyszłym sezonie – mówi Gino Lettieri – szkoleniowiec Korony.

Kielczanie do łatwych rywali nie należą zespół ten ma swój styl i potrafi powalczyć z każdym.

– – Korona to mądrze prowadzona drużyna, ma ambitnego trenera i dobrych zawodników. Myślę, że przyjadą tu po wygraną. Mogą chcieć udowodnić, że to przypadek, że są w drugiej ósemce. Byli przez cały sezon w górnej części tabeli i dopiero teraz się zsunęli – analizuje Papadopulos.

W sobotę wiec raczej spodziewamy się twardej walki niż piłkarskiej wirtuozerii, ale może to też być otwarty i fajny dla kibiców mecz. Początek spotkania – godzina 18:00. RELACJA LIVE = TUTAJ