Piast wykonał plan, jakim było zwycięstwo na Miedzią i z perspektywy już zakończonego spotkania wygrana przyszła stosunkowo łatwo, choć bez wątpienia  trzeba było się nabiegać.

Legniczanie obudzili się dopiero po strzeleniu przez Forsella gola na 2:1. Wtedy trochę przycisnęli. Mądra gra w obronie, umiejętne przetrzymywanie piłki, przenoszenie ciężaru gry na połowę rywal, to wszystko przełożyło się na piąta z rzędu wygraną, co umocniło gliwiczan na trzeciej pozycji. Przerwę na reprezentację niebiesko-czerwoni spędzą z pięciopunktową

Waldemar Fornalika (Piast):
– Takie mecze nie są łatwe. Można je nazwać niewdzięcznymi.  O tym zresztą mówiłem na spotkaniu z dziennikarzami. W pierwszej połowie nie było płynnej gry, choć już w drugiej minucie stworzyliśmy sytuację do strzelenia bramki. Życie pokazuje, że wynik 2-0 jest niebezpieczny. Miedź strzeliła bramkę kontaktową i zrobiło się nerwowo. Na szczęście zagraliśmy mądrze końcówkę spotkania, bo rywale starali się zagrażać, natomiast my utrzymaliśmy wynik do końca.
Cieszy piąte zwycięstwo z rzędu. Na przerwę reprezentacyjną udajemy się w dobrych nastrojach. Trzeba nadal robić swoje. Mamy swój plan na tę przerwę, zawodnicy muszą odpocząć i odreagować. Na powrót potrzebują nabrać wigoru.
Jest  opcja, że po przerwie  wróci do nas Joel Valencia. Drużyna otrzyma trzy dni wolnego, ale już w czwartek uda się do Kamienia, gdzie odbędzie dwa treningi. Nie będzie to oficjalne zgrupowanie a przedłużone pobyty na przepracowanie jednostek treningowych. Noce spędzamy w swoim domach

Dominik Nowak (Piast):
– Gratuluję Piastowi wygranej. Widzieliśmy tu dwie połowy. Pierwsza przespana przez nasz zespół. To co raziło to moment odebrania piłki. Dużo strat i mało cierpliwości. Po błędach własnych nie kontrolowaliśmy sytuacji i nie mogliśmy utrzymać się przy piłce. Nie kontrolowaliśmy Parzyszka, który był bardzo podobny w grze jak w pozostałych meczach. Na drugą połowę wyszliśmy z większym animuszem. Staraliśmy  się odbierać piłkę i tworzyć możliwości, aby powalczyć o jeden punkt. Szczerze powiedziawszy wygrał zespół, który w przekroju całego meczu miał więcej atutów. To nie był dla nas łatwy tydzień. Podróże i mecze co 3 dni. Dla nas przerwa na reprezentację jest dobra aby nabrać siły i wigoru i wrócić do takiego grania jak w meczu z Lechem.
W drugiej połowie mój zespół wyszedł z większym animuszem, choć to ponownie Piast strzelił gola. Bramka kontaktowa dała nam nadzieję… Ostatecznie jednak wygrał zespół, który w przekroju meczu miał więcej atutów po swojej stronie. Piast zasłużenie zwyciężył – zakończył trener Nowak.

Opracowanie: piast.gliwice.pl