Tym razem w niedzielę Piast rozegra swój kolejny mecz w Lotto Ekstraklasie. Gliwiczanie podejmować będą Miedź Legnica.

Biorąc pod uwagę miejsca zajmowane w tabeli, a przede wszystkim wyniki osiągane  przez obie drużyny, faworytem tego pojedynku będą gospodarze. Wcale nierzadko jednak się zdarza tak, że skazany na porażkę zespół sprawia niespodziankę

– Ktoś powiedział, że na takich meczach można tylko stracić. Coś w tym jest… Miejsce w tabeli i liczba zdobytych punktów sugeruje, kto powinien ten najbliższy mecz wygrać, ale widzimy, że ta nasza liga staje się coraz bardziej nieprzewidywalna, coraz trudniejsza, pokazują to ostatnie mecze Miedzi z Lechem (3:2)  czy  Lechii z Wisłą Płock (1:1). Faworyt jest na papierze, ale trzeba to potwierdzić na boisku – mówi Waldemar Fornalik.

– Jeżeli zagramy tak dobrze, jak ostatnio z Lechem Poznań i do tego tak konsekwentnie jak z Puszczą Niepołomice w Pucharze Polski, to w Gliwicach nie przegramy – przekonuje Dominik Nowak –  trener Miedzi.

Dużym atutem gliwiczan będzie ich stadion na którym nie przegrali od lipca ubiegłego roku. Legniczanie mają też za sobą mecz Pucharu Polski, który rozegrali w miniony czwartek. Na regenerację sił i trening nie mieli więc zbyt dużo czasu.

– Nasze doświadczenie uczy, że nie ma co brać pod uwagę ewentualności, że Miedź będzie zmęczona czy nieprzygotowana. Musimy być gotowi na to, że legniczanie zagrają na 100% – zaznacza Fornalik.

Dominik Nowak, trener Miedzi

– Jesteśmy po dwóch bardzo ważnych wygranych i zespół jest pozytywnie nakręcony. Wiem, że piłkarze lubią grać co trzy dni, dlatego do Gliwic jedziemy z nastawieniem, że zwyciężymy – tak natomiast ocenia sytuację trener Miedzi.

Gliwiczanie natomiast mieli dużo czasu, aby wypocząć po Górniku i dobrze przygotować się na Miedziankę

– Przerwa trochę dłuższa niż ostatnio, może dobrze, bo kilka dni było takich, że obciążenie po derbach z Górnikiem zeszło i od wtorku przygotowujemy się już normalnym mikrocyklem – zdradza Szkoleniowiec Piasta.

Gdy wygrywa się cztery mecze z rzędu, jest się wyżej w tabeli i jeszcze gra u siebie,  może czasem zabraknąć pełnego zaangażowania, choćby z racji przekonania, ze jest się zdecydowanie lepszym.

– Nie biorę pod uwagę możliwości, żeby drużyna podeszła do najbliższego meczu na luzie. Widzę zawodników w dalszym ciągu skoncentrowaną, pracującą na treningach bardzo mocno i czekającą wręcz na spotkanie – zaznacza szkoleniowiec Piasta.

– Piast to dobrze poukładany zespół. My mamy jednak też swoje plusy, zwłaszcza po ostatnio dobrze wykonanej pracy. To na pewno będzie inny mecz niż ten w Niepołomicach z Puszczą. Myślę, że boisko będzie nam pozwalało na naszą grę – szybką i kombinacyjną – podkreśla Dominik Nowak

Waldemar Fornalik będzie miał już w na ten mecz do dyspozycji wszystkich swoich podopiecznych. Po kolejnym, pechowym urazie wraca bowiem Tomasz Jodłowiec.

Tomasz trenuje już normalnie. Szwy ściągnięte, głowa zagojona, przede wszystkim nie ma urazu. Pozostali zawodnicy są zdrowi – mówi na koniec Waldemar Fornalik.

źródło: piast.gliwice.pl/ http://miedzlegnica.eu/