Drużyna Piasta wygrała w tym roku już cztery mecze i obok Cracovii i Zagłębia Lubin powiększyła swój dorobek o 12 punktów.

W tym samym czasie prowadząca w tabeli Lechia wywalczyła ledwie 8 oczek, a faworyzowana Legia o jedno więcej. Do tych dwóch ekip gliwiczanie więc odrobili trzy punkty, przeskoczyli też Jagiellonię, a przypomnijmy, że na starcie rundy wiosennej balansowali na granicy górnej – dolnej ósemki, po tym jak przegrali z Cracovią.

Szybko jednak przyszło przekonywające zwycięstwo nad Lechem Poznań, szczęśliwe nad Arką i pewne nad Śląskiem. W końcu te najbardziej prestiżowe z Górnikiem Zabrze.

–  To jest coś pięknego! Wygraliśmy derby na trudnym terenie. Chcieliśmy przywieźć do Gliwic trzy punkty i to się udało. Chwała całej drużynie za to zwycięstwo. Pokonaliśmy rywala na ich stadionie, gdzie przyszło bardzo dużo kibiców Górnika i utarliśmy im nosa. Mnie jako wychowanka Piasta to cieszy dodatkowo – tak ocenił tę wygraną Patryk Dziczek.

Gliwiczanie mają na koncie 43 punkty, co w praktyce gwarantuje im grę w grupie mistrzowskiej. Strzelec drugiego gola w tych derbach – Aleksandar Sedlar p®óbuje tonować jednak nastroje  .

– Naszym głównym celem jest zagwarantowanie sobie gry w pierwszej ósemce. Nie wiadomo co będzie potem. Wszystko jest możliwe – stwierdza Serb.

Pewniejszy siebie za to jest Patryk Dziczek.

– Na pewno ta seria wygranych nam  pomogła, ale nie chcemy patrzyć na to ile mamy punktów i co nam to w tym momencie daje. Za każdym razem podkreślam, że my jako Piast chcemy walczyć o jak najwyższe cele. Chciałbym, żebyśmy jak najdłużej wyglądali tak dobrze, jak w tym momencie i pięli się w górę tabeli. Nie wybiegajmy jednak w przyszłość i starajmy się dbać o to, co tu i teraz – przekonuje wychowanek.

Za wyjątkiem tego wygranego 4:0 spotkania z Lechem Poznań, gliwiczanie nie grają efektownie. W pięciu wiosennych spotkaniach stracili jednak tylko trzy bramki, a strzelili ich już 11. Ta skuteczność zdecydowała m.in. w meczu z Górnikiem.

– Można bardzo dużo powiedzieć na temat tego spotkania, że dopisało nam szczęście na początku meczu, ale to my byliśmy skuteczniejsi i to my zdobyliśmy trzy punkty – podkreśla Jakub Czerwiński.

W niedzielę do Gliwic zawita Miedź Legnica. Teoretycznie łatwy rywal, bo z dołu tabeli, ale po wygranej Miedzianki nad Lechem różnie to może być. Będzie więc potrzebna maksymalna koncentracja i zaangażowanie, ale Piaście – my wierzymy!

Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt. za: piast-gliwice.eu