Trzecie zwycięstwo z rzędu odnieśli futsaliści Piasta. W 14. serii spotkań gliwiczanie grając przed własną publicznością pokonali Red Dragons Pniewy 5:1. Łupem bramkowym podzielili się  Jose Pepo (2), Sebastian Szadurski, Sergio Parra i Douglas.

Podopieczni Klaudiusza Hirscha w tym roku z każdym kolejnym meczem prezentują się coraz lepiej. Powodów jest kilka, ale niewątpliwie ta najważniejsze to szersza i bardziej wyrównana kadra. W meczu z Red Dragons kluczową rolę odegrał Douglas. Brazylijczyk wypracował pierwszego gola, a trzeciego, ustawiającego wynik zdobył sam.

Jeszcze kibice nie zdążyli dobrze zająć miejsc, a już zawodnicy obu zespołów zaaplikowali im mocną dawkę emocji. W 27 sekundzie Sergio Parra trafił w poprzeczkę, Zaraz potem Widuch wygrał pojedynek jeden na jeden z Frajtagiem, a po kolejnej akcji piłkę po uderzeniu Parry na róg sparował Rafał Roj. Tych strzałów oraz interwencji bramkarzy miało nie zabraknąć potem w każdym fragmencie tego ciekawego pojedynku. Bramki jednak nie padały, głównie za sprawą bardzo dobrze spisujących się obu golkiperów. Pechowa dla gości okazała się 13 minuta. Pniewianie wykonywali  wówczas rzut rożny. Zbyt jednak niepewnie zachowali się przed polem karnym gospodarzy, co wykorzystał Douglas. Brazylijczyk przechwycił piłkę, zagrał do Jose Pepo, który znalazł się w sytuacji sam na sam i strzałem w długi róg otworzył wynik tego spotkania. W dalszej  części tej połowy dużo się działo, ale żadnej ze stron nie udało się zmienić rezultatu.

Jednobramkowe prowadzenie nie dawało gospodarzom gwarancji na to, że zgarną trzy punkty, a  taki mieli cel. Goście też nie przyjechali do Gliwic, by przegrać. To gwarantowało, ze również po przerwie nie zabraknie emocji i też tak było. W 24 min Widuch zdecydował się na daleki wyrzut, piłkę próbował zatrzymać Frajtag, ale zamiast ją przejąć, zagrał do Szadurskiego, który upadając strzałem z lewej nogi zupełnie zaskoczył Roja i było już 2:0. Chwilę później Omylak popisał się rajdem przez pół boiska zakończym mocnym strzałem, ale niecelnym. Za moment Szadurski celnie już przymierzył. Wydawało się, że gospodarze „dobiją” rywala, tymczasem w 29 min po rogu wykonywanym przez Patryka Hoły, z 15 metrów z pierwszej piłki Sołecki uderzył nie do obrony i Smoki cieszyły się z gola. Zaraz potem Omylak trafił w słupek. Już w 30 minucie gliwiczanie złapali piąte przewinienie, co mogło przełożyć się na ostrożniejszą grę. Udało się jednak gospodarzom uniknąć kolejnego faulu, a w 34 min na koncie gości też było już pięć przewinień. To miało się zemścić w 36 minucie. Wtedy to Franz zabrał piłkę Soleckiemu, przejął ja za moment Douglas, ktoś z ławki rezerwowych Red Dragons krzyknął bez faulu, i to się zemściło, bo Brazylijczyk stanął oko w oko z Rojem i podwyższył wynik na 3:1. Do końca tego pojedynku było już tylko 4 minuty, Łukasz Frajtag zarządził więc grę z lotnym bramkarzem. Pniewianie nie potrafili jednak znaleźć sposobu na broniącego jak w transie Widucha. Na 15 sekund przed ostatnią syreną Sergio Parra zabrał futsalówkę Kosteckiemu na 3 metrze i z  bliska umieścił ją w bramce. To nie był jednak jeszcze koniec strzeleckich popisów gospodarzy. Zaraz potem ponownie Kostecki stracił piłkę, tyle że tym razem na rzecz Pepo, który mając przed sobą pustą bramkę  ustalił wynik na 5:1 dla Piasta.

Dzięki trzeciej z rzędu wygranej, po raz pierwszy w tym sezonie  podopieczni Klaudiusza Hirscha wskoczyli do pierwszej szóstki. Za tydzień gliwiczanie jadą do Torunia, gdzie łatwo o punkty nie będzie, jednak jeśli zagrają tak skutecznie jak przeciwko Smokom, to niewykluczone, że sprawią niespodziankę.

Arena Gliwice – 10.02.2019 r., godz. 16:00
Piast Gliwice – Red Dragons Pniewy  5:1 (1:0)
Bramki:
1:0 – 12:48` Jose Gutierrez Pepo (asysta Douglas)
2:0 – 23:07` Sebastian Szadurski (asysta Michał Widuch)
2:1 – 29:01` Dominik Solecki
3:1 – 36:08` Douglas (asysta Rafał Franz)
4:1 –  39:45` Sergio Parra
5:1 – 39:59` Jose  Gutierrez (Pepo)

Piast Gliwice: Michał Widuch (23), Maciej Rozmus (77) – Jose Luis Santiago Gutierrez (5), Sergio Parra Bonilla (7), Mateusz Omylak (8), Marcin Grzywa (10), Rafał Franz (11), Dominik Śmiałkowski (12), Przemysław Dewucki (13), Douglas Neutzling Ferreira (32), Marek Bugański (88), Sebastian Szadurski (98)
Trener: Klaudiusz Hirsch

Red Dragons Pniewy: Rafał Roj (64) Jakub Budych (22) – Adam Wachoński (7), Mateusz Kostecki (8), Łukasz Frajtag (10), Adrian Skrzypek (11), Dominik Solecki (12), Patryk Hoły (13), Oskar Stankowiak (16), Gracjan Miałkas (17), Kamil Kijak (21), Roman Vakhula (77)
Trener: Łukasz Frajtag