Tak krótkiej zimowej przerwy jeszcze nigdy nie było w polskiej piłce. Większość drużyn odpoczywała przez dwa tygodnie. O trzy dni dłużej mieli wolne zawodnicy Piasta.

Krótkie będą też przygotowania, bo już 8 lutego Ekstraklasa wznowi rozgrywki.  Sztuką będzie więc tak przygotować zespół, aby złapać odpowiedni rytm już na sam początek, a potem jeszcze wytrzymać 17 kolejek, bo tyle rozegrają wiosną piłkarze.
– Idąc na urlopy wiedzieliśmy, że mamy tylko 2,5 tygodnia przerwy. Zaplanowaliśmy okres przygotowawczy w szczegółach, dzień pod dniu. Krótka jest też przerwa, bo za miesiąc będziemy już grali ligowe spotkania. Zawodnicy jednak niewiele stracili jeśli chodzi o motorykę czy wydolność. Będziemy tak dobierali obciążenia, żeby na pierwszy mecz byli gotowy w stu procentach – przekonuje Waldemar Fornalik.
Z drugiej strony nie trzeba się martwić, że zawodnicy stracą kontrolę nad wagą czy wypadną z rytmu. Na ten czas nawet nie dostali tradycyjnej „rozpiski”.

– Gdyby przerwa była dłuższa to piłkarze dostaliby wytyczne. Sześć miesięcy trenowaliśmy i graliśmy i myślę, że 2-3 tygodnie przerwy nie wybiły ich z rytmu. I tak z tego co wiem, każdy z nich coś tam robił podczas urlopu.
Na ten moment z drużyny ubył jedynie Denis Gojko, który został wypożyczony do Stali Mielec. Niepewna jest przyszłość Tomasza Jodłowca. Trener chciałby go zatrzymać, ale to zależy od samego zawodnika i Legii, której to jest piłkarzem. W tej sytuacji dużych ruchów kadrowych nie należy się spodziewać.

– Na pewno chcemy się jeszcze trochę wzmocnić. Jeden lub dwóch piłkarzy są w stanie podnieść poziom drużyny. Chciałbym, aby to byli zawodnicy z formacji ofensywnych. Jakieś rozmowy już prowadzimy. To kwestia tygodnia, może dwóch – zdradza Fornalik.
Kadra, która pojedzie do Turcji nie będzie zbyt liczna. Szkoleniowiec chce zmieścić się w liczbie 25 zawodników.

– Chcemy zabrać na obóz 22 piłkarzy z pola i 3 bramkarzy w tym kilku perspektywicznych graczy – mówi Fornalik.
Od przyszłego sezonu wejdzie obowiązek gry z młodzieżowcem. Wymyślił to PZPN, ale nie wzbudza to entuzjazmu wśród trenerów i klubów. Jeden zawodnik na boisku, który nie ukończył 21 roku życia będzie musiał grać przez 90 minut, a to oznacza, że w meczowej osiemnastce musi być przynajmniej 2 takich, a w kadrze 3-4. To spore wyzwanie dla dyrektorów sportowych, aby znaleźli odpowiednich zawodników do tej roli.

– Ja uważam, że nie wolno nic robić na siłę, to musi być naturalny proces – komentuje Fornalik. – Można mówić o wielu aspektach takiej decyzji. Nie wiadomo, jak ci młodzi zawodnicy będą reagowali na to, że teraz coś im się będzie należało, itd. Wielokrotnie pokazywaliśmy jako trenerzy, czy ja osobiście, że nie baliśmy się stawiać na młodych piłkarzy, ale wynikało to z naturalnej selekcji. Dlatego już teraz o tym myślimy i mamy pół roku, żeby się na to przygotować – dodaje trener Piasta.

Opracowanie piast.gliwice.pl/piast-gliwice.eu

Zobacz wideo z pierwszego treningu