Drużyna  Piasta rozpoczęła przygotowania do rundy wiosennej sezonu 2018/19 dość nietypowo, bo treningiem w Kamieniu koło Rybnika.

Wcześniej plan był nieco inny, bo gliwiczanie mieli te rozruchowe zajęcia przeprowadzić w Gliwicach, a potem poddać się badaniom, ale plany pokrzyżowała aura.

Na inauguracyjnych zajęciach zabrakło Joela Valencii, który z racji skomplikowanej podróży do Polski wróci dzień później. Nie wziął też udziału w treningu inny gracz linii środkowej Tomasz Jodłowiec, któremu skończył się okres wypożyczenia z Legii.

Waldemar Fornalik nie ukrywał, że liczy na pomyślne rozstrzygniecie rozmów ze stołecznym klubem na temat pozostania Jodłowca na Śląsku.

– Sprawa Tomasza Jodłowca jest rozwojowa. Myślę, że do piątku wszystko będzie jasne i mam nadzieję, że sprawa zakończy się pozytywnie zarówno dla nas jak i zawodnika – powiedział szkoleniowiec.

Przez pierwsze trzy dni, czyli do soboty, gliwiczanie będą także przechodzić serię testów i badań, w tym krwi. Potem wrócą do Kamienia, gdzie zaczną już pracować na pełnych obrotach. Potem polecą na dwa tygodnie do tureckiej Antalyi.

– Na piątek mamy zaplanowane ważenie piłkarzy i… nie będzie litości. Konsekwencje będą poważne, jeżeli ktoś nie zadbał o siebie. Teraz zawodnicy mają jeszcze dwa dni na zrzucenie dodatkowych kilogramów, mogą się… rzucić na patelnię i wysmażyć – pół żartem pół serio mówi Waldemar Fornalik.

–  Zaplanowaliśmy ten krótki okres przygotowawczy dzień po dniu bardzo szczegółowo. Zawodnicy odpoczęli, ja też – przyznał szkoleniowiec.

Piast choć jest wysoko w tabeli, to miał problem ze zdobywanie bramek, a szczególnie opornie to szło zawodnikom za to odpowiedzialnym. Szkoleniowiec gliwiczan chciałby więc, aby wiosną się to zmieniło.

– Chcielibyśmy wzmocnić drużynę. Jeden, dwóch zawodników mogących podnieść poziom zawsze jest mile widzianych. Chciałbym, żeby byli to gracze formacji ofensywnych – przyznał Fornalik.

Jednym z tych piłkarzy, którzy już są w kadrze i potrafią zdobywać gole jest Gerard Badia. Jesienią jednak kapitan Piasta leczył kontuzję i walczy z zimnem…

– Ze zdrowiem jest już dużo lepiej. Udało się wypocząć, spotkać z rodziną, znajomymi w Hiszpanii. Co roku jest ten sam problem, że po urlopie wraca się do zimy. Już się przyzwyczaiłem, ale to jest dla mnie najgorszy tydzień. Rok temu, kiedy wróciłem, było minus 22, teraz na lotnisku w Katowicach tylko minus 10 stopni. Więc jest lepiej – przyznaje Katalończyk.

Przygotowania z pierwszą drużyną rozpoczęli także zawodnicy występujących w rezerwach Piast:  Piotr Spende, Mateusz Broda, Wojciech Kamiński, Kacper Marcinkowski i Michał Rakowiecki. Można więc powiedzieć, że tradycji stało się zadość. Piast zaczął w Kamieniu z grupą młodych graczy.

Jeszcze w Polsce gliwiczanie zagrają sparing z GKS  1962 Jastrzębie. Podczas pobytu w Turcji natomiast gliwiczanie zmierzą się z azerskim Karabachem Agdam, bułgarskim Lokomotiwem Płowdiw i ukraińską Zorią Ługańsk. Walkę o ligowe punkty zaczną wyjazdowym spotkaniem z Cracovią 9 lutego.

Źródło: piast.gliwice.pl/PAP/piast-gliwice.eu