Już w piątek zostanie rozegrany pierwszy mecz w ramach 7.  kolejki Futsal Ekstraklasy. Cztery spotkania odbędą się w  sobotę, a ostatnie w poniedziałek.  

Jako pierwsze na parkiecie zameldują się drużyny Rekordu Bielsko Biała i Clearexu Chorzów. Biorąc pod uwagę miejsca w tabelii potencjał sportowy tych drużyn, to powinien być hit tej kolejki.

W sobotę zostaną rozegrane cztery spotkania w tym te, które najbardziej interesuje kibiców ze Szczecina i Gliwic. Pogoń 04 podejmować będzie Piasta.

W 2016 roku zero-czwórka wywalczyła tytuł wicemistrza Polski. W kolejnym sezonie Pogoń  jeszcze załapała się do grupy mistrzowskiej zajmując ostatecznie V miejsce. W ostatniej kampanii zespół przeżywał ogromne problemy kadrowo-finansowe i do końca bronił się przed spadkiem.

Obecnie pod względem organizacyjnym  w zespole gospodarzy jest lepiej.  Nie brak już zawodników do grania, ale ekipa prowadzona przez Romana Smirnova jeszcze nie odniosła zwycięstwa. Na koncie Pogoni są dwa punkty  wywalczone w meczach z Gattą (4:4) i Red Dragons (3:3). W ostatniej kolejce natomiast bordowo-granatowi ulegli mistrzom Polski – 5:13, ale  miało to miejsce w Bielsku

– Pogoń w tym spotkaniu wygląda naprawdę dobrze. Mimo 2 punktów w tabeli, w każdym meczu w którym grali byli równorzędnym przeciwnikiem. Sądzę, że przy odrobinie szczęścia i lepszej skuteczności mogliby mieć tych punktów dużo więcej – przekonuje Marek Bugański, futsalista, który do Piasta trafił właśnie z Pogoni.

Zespół ze Szczecina ma już na koncie 21 strzelonych bramek. To wynik znacznie lepszy niż innych ekip plasujących się wyżej w tabeli.  Najwięcej, bo 8 zdobył Konrad Prawucki, ale są tam tez inni groźni  zawodnicy.

– Na pewno szczególną uwagę trzeba zwrócić na Mateusza Jakubiaka, który jest motorem napędowym  tej drużyny oraz na bramkostrzelnego Prawuckiego. Ale przede wszystkim powinniśmy skupić się na sobie. Trzy punkty potrzebne są nam jak tlen. Aby odbić się od dna i wrócić na właściwe tory, musimy ten mecz po prostu wygrać.

Portowcy mają jednak swoją słabą stronę, którą jest gra w defensywie, czemu zawdzięczają niskie miejsce w tabeli. Już 33 razy golkiper zero-czwórki wyciągał piłkę z siatki. Niebiesko-Czerwoni są jednak jeszcze niżej, bo na ostatnim miejscu. Nic więc dziwnego, że w Szczecinie liczą, że pojedynek z Piastem będzie dla nich przełomowym i odniosą pierwsze zwycięstwo.

– Na pewno będzie to mecz walki, bo zarówno my jak i Pogoń  mają wyższe aspiracje niż miejsce w dolnej części tabeli – przewiduje Bugański.

Poprzednie spotkania Piasta były poprawne jeśli chodzi o całokształt, ale  brakowało skuteczności. Po pięciu kolejkach podopieczni Klaudiusza Hirscha mają na koncie tylko 8 trafień.  W poprzednim sezonie to w Szczecinie – Piast pobił strzelecki rekord.

–  Pogoń ma na pewno w pamięci zeszłoroczny blamaż z nami kiedy to przegrali 1:10 i będzie chciała się zrehabilitować. My potrzebujemy przede wszystkim odblokowania się w ofensywie i powtórzenie wyniku z zeszłego roku, byłoby dla nas idealnym rozwiązaniem, w które wierzę – podkreśla na koniec  Marek Bugański.

Rozjemcami w tym meczu będą:  Dominik Cipiński i Damian Grabowski oraz  Adam Sobinek i Jakub Modrzejewski.

Mówią liczby:

Razem Dom Wyjazd
M Zespól M. Pkt. Z. R. P. Bramki Z. R. P. Bramki Z. R. P. Bramki
11. Pogoń 6 2 0 2 4 21-33 0 1 2 10-13 0 1 2 11-20
12. Piast 5 0 0 0 5 8-19 0 0 3 7-12 0 0 2 1-7

Strzelcy:
Piast Gliwice:
1 – Rafał Franz, Michał Grecz, Michał Grzecz, Marcin Grzywa, Michał Lebiedziński, José Luis Santiago Gutiérrez, Mateusz Omylak, Sebastian Szadurski

Pogoń 04 Szczecin: 8 – Konrad Prawucki, 4 – Mateusz Jakubiak, 3 – Ołeksandr Hirka, 2 – Karol Czyszek, Mateusz Gepert, Daniel Maćkiewicz

Źródło: piast.gliwice.pl
Foto: Michał Duśko