W sobotę o godzinie 18:00 – Piast podejmować będzie z Arkę Gdynia. Będzie to już ósma seria spotkań. Oba zespoły podejdą do tego meczu pewnie z nastawieniem zdobycia trzech punktów, ale większa presja będzie po stronie Arki.

Gdynianie bowiem po siedmiu meczach mają na koncie 7. punktów, co daje im dość odległą 10. lokatę. Piast natomiast z dorobkiem 13. oczek plasuje się na 5. miejscu, tracąc do wicelidera tylko 1 oczko.

– Bardzo szanujemy ten dobry start. Chcemy wygrywać, podtrzymać korzystną serię. Za nami spotkania z  teoretycznie  najmocniejszymi rywalami (Legia, Jagiellonia, Lech). Tyle, że w polskiej ekstraklasie każdy może wygrać z każdym i nie można kalkulować  – ocenia Michał Papadopulos.

W poprzednim sezonie Arkę prowadził Leszek Ojrzyński i choć dość pewnie utrzymał zespół w Ekstraklasie, zagrał w finale Pucharu Polski i zdobył Super Puchar, to w przerwie letniej dokonany zmiany szkoleniowca, co skutkowało zmianą stylu gry.

– Każdy, kto się zna na piłce, to wie, że po przebudowie drużyny, która się u nas dokonała, wszystko trzeba robić małymi kroczkami. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że nikt na nas nie poczeka, bo liga goni i trzeba te punkty zbierać – komentuje Dawid Sołdecki, zawodnik Arki. .

W poprzednim sezonie przerwy nie przekłady się na lepszą grę. Teraz ma być inaczej.

– Solidnie potrenowaliśmy, a jaki to przyniesie efekt – zobaczymy w sobotę. Wiosną było dużo stresu, teraz gramy bardziej na luzie, z „czystą” głową i na razie nam to pomaga – ocenia Marcin Pietrowski

– Mam nadzieję, że przerwa na nas źle nie wpłynie. Pracowaliśmy nad motoryką i taktyką. To był też dobry moment na reset, aby psychika odpoczęła, ale od poniedziałku wszystko już było podporządkowane meczowi z Arką – dodaje Waldemar Fornalik – trener Piasta.

Biorąc pod uwagę miejsce w tabeli i dyspozycje obu zespołów, Arka wydaje się być łatwym łupem dla gliwiczan.

– To jest teoria. Życie pokazuje, że nie ma wyraźnego podziału na łatwiejszych czy trudniejszych rywali. Przed nami mecze z drużynami, które tanio skóry nie sprzedadzą. Chcą też wygrywać, będą zmobilizowani przeciwko nam, bo widzą, że Piast jest w stanie zagrozić każdemu.  My to musimy udźwignąć – podkreśla Fornalik.

– Wcale nie będzie łatwiej w sobotę, niż w poprzednich spotkaniach. Arka może postawić takie warunki, że to właśnie może się okazać dla nas najtrudniejszy pojedynek – dodaje Pietrowski.

Arka w tym sezonie wygrał tylko jeden mecz, pokonując na wyjeździe Wisłę Płock. W ostatniej kolejce gdynianie zremisowali ze słabym  Zagłębiem Sosnowiec 2:2

– W tym ostatnim meczu prezentowaliśmy się nieźle, ale nie ustrzegliśmy się  błędów. I tego szkoda. Myślę, że powinniśmy wycisnąć z tego spotkania więcej. Musimy przeć do przodu, ciężko trenować. Wierzymy, że od meczu z Piastem wskoczymy na ścieżkę zwycięstw, bo tego najbardziej potrzebujemy, ale myślę, że już pokazaliśmy, że na to nas stać. Dlatego, choć w sobotę to gospodarze będą faworytem, to my chcemy wygrać. Jedziemy tam po trzy punkty – zapowiada Damian Zbozień, obrońca Arki.

W meczu tym nie zagra jeszcze Tomasz Jodłowiec, który leczy uraz żeber. Do gry nie są tez jeszcze gotowi Karsten Ayong oraz Damian Byrtek. Na pełnych obrotach trenuje za to Patryk Dziczek, który ze względu na uraz głowy wcześniej wrócił ze zgrupowania kadry.

Sędziować w sobotę obu zespołom będą: Bartosz Frankowski z Torunia. Na liniach asystować mu będą Jakub Winkler i Bartosz Kaszyński. Sędzia techniczny Daniel Kruszyński. VAR poprowadzą: Krzysztof Jakubik i Michał Obukowicz.

Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt. za: PAP/sport.trojmiasto.pl