Rafał Franz to jeden z najbardziej rozpoznawalnych futsalistów w Polsce. Siedem razy sięgał po mistrzostwo naszego, w konsekwencji grał też w europejskich pucharach.

Wielokrotnie też powoływany był do reprezentacji Polski. W Futsal Ekstraklasie strzelił ponad 170 goli.  Przez ostatnie cztery lata bronił barw Rekordu Bielsko Biała. Jak to jednak często ma miejsce w sportowym życiu zawodnika – „Franek” podjął decyzję, aby zmienić klub. Wybrał Piasta Gliwice, dlaczego?

– Te rozmowy trochę czasu trwały – zdradza Franz – Miałem kilka propozycji, ale Piast przedstawił najbardziej konkretną ofertę. Klubowi bardzo zależało też, abym tu trafił. Odczuwałem to na każdym kroku. Bardzo ważne dla mnie też było to, że cele, które stawia sobie Piast są podobne do moich – chcemy wygrywać i zdobyć mistrzostwo Polski. Takie realne możliwości daje ta drużyna i trener Klaudiusz Hirsch – dodaje nowy zawodnik Piasta.

Rafał Franz pochodzi z Gliwic. Tu zaczynał swoją przygodę z futsalem i odnosił pierwsze sukcesy. W tym mieście dalej mieszka, pracuje. Naturalne więc wydaje się, że chce grać właśnie w gliwickim klubie.

– Ma to znaczenie, ale dla mnie najważniejsze było, że mogę grać o najwyższe cele.  Klaudiusz Hirsch buduje zespół zawsze z myślą walki  o mistrzostwo. To przy wyborze klubu był  kluczowy czynnik, a że nie trzeba dojeżdżać, to też fajnie. Lepiej mieć na halę 5 minut drogi niż 1,5 godziny – przyznaje 32-latek.

Franz miał już okazje pracować pod okiem Klaudiusza Hirscha. W sezonach 2009/2010 i 2010/2011 wspólnie sięgnęli po dwa tytuły mistrza Polski, a było to w klubie Akademia FC Pniewy. Niewątpliwie więc osobowość szkoleniowca Piasta miała wpływ na dezycję nowego zawodnika Piasta.

– Klaudiusz jest bardzo wymagającym trenerem i świetnym fachowcem. Dla każdego zawodnika jest to więc duża wartość. Ja bardzo dobrze wspominam okres pracy z trenerem Klaudiuszem i przyznaje – to też miłao wpływ, że jestem w Piaście – mówi Franz.

Ostatnie cztery lata Franz spędził w Rekordzie Bielsko Biała z którym to klubem dwukrotnie sięgnął po mistrzostwo Polski, zdobył też Puchar Polski. Zmienić barwy z pewnością nie było łatwo.

– Nie ma co ukrywać, łatwo nie było się rozstać – przyznaje gliwiczanin – Mam tam wielu przyjaciół. Rekord zawsze będzie w moim sercu. Zostawiłem tam kawał swojego serca i życia, doświadczyłem wiele dobrego. Z dużym sentymentem będę wspominał okres spędzony w Bielsku – podkreśla Franz.

źródło: piast.gliwice.pl