Marcin Grzywa dalej będzie bronił barw futsalowej drużyny Piasta. Zawodnik zostaje w klubie na kolejny sezon.  

Grzywa do Piasta trafił prosto z dużego boiska.

– Moim pierwszym klubem był Hetman 22 Katowice. Następnie jeszcze jako junior przeszedłem do Ruchu Chorzów. Później był Stadion Śląski, gdzie grałem przez trzy lata, aż do ukończenia wieku młodzieżowca. Potem wróciłem do Ruchu Chorzów już do Młodej Ekstraklasy. Stamtąd trafiłem do III ligi (Orzeł Babienica), a potem przez trzy sezony  grałem w AKS Mikołów, skąd przeniosłem się do  Szczakowianki Jaworzno. A mój ostatni klub to LZS Piotrówka – wspomina zawodnik.

W 2016 roku postanowił zakończyć przygodę z boiskiem trawiastym, a zacząć uprawiać futsal.

– Chciałem grać na boisku trawiastym jak najwyższej,  ale złożyło się kilka czynników, które zadecydowały, że postanowiłem spróbować swoich sił na hali. Moje aspiracje zawsze były  zdecydowanie wyższe niż występy  w III lidze, jednak nie zawsze ma się to, co się chce. Wolę więc grać w ekstraklasie futsalu niż w amatorskich zespołach. Inna  jest otoczka, a co najważniejsze tu gra się o mistrzostwo Polski, a nie o przysłowiową pietruszkę – wyjaśnia gracz Piasta.

Pierwszy sezon miał charakter poznawczy. Zawodnik dopiero uczył się jak grać na hali. Stąd też statystyki nie były zbyt wymierne. W minionej kampanii Klaudiusz Hirsch stopniowo wprowadzał go do zespołu, by w drugiej części sezonu być już w jednej z pierwszych czwórek. Wystąpił w 22 meczach, w pozostałych był w rezerwie. Strzelił 3 gole, zaliczył też 2 asysty.

źródło: piast.gliwice.pl/futsal