– Wygraliśmy, a to ważny mecz, nie zostawiamy żadnych niedomówień – tak na gorąco skomentowal to spotkanie Tadeusz Pawłowski.

Szkoleniowiec Śląska tym samym odniósł się do przedmeczowych plotek, że wynik tego spotkania miał być rzekomo być dogadany między trener wrocławian a prezesem  Piasta, który przez cztery lata szefował Śląskowi.

Tradycyjnie już swoich podopiecznych chwalił Waldemar Fornalik, ale tez wskazał co było przyczyną porażki.

Waldemar Fornalik (Piast):
– Przez wiele fragmentów to my graliśmy w piłkę i stwarzaliśmy sobie sytuacje. Mieliśmy dwie poprzeczki, słupek plus kilka innych okazji. Natomiast Śląsk był do bólu skuteczny. Wykorzystał nasze błędy i wynik jest taki, a nie inny.  Obecna sytuacja i presja z nią związana nie pomaga zawodnikom w niektórych akcjach na boisku. W tym meczu moi piłkarze poradzili sobie z nią i stwarzali okazje. Były jednak błędy, ale ich przyczyną jest stres z końcówki rozgrywek. Mamy przed sobą mecz o wszystko i liczymy, że karta się odwróci –

Tadeusz Pawłowski (Śląsk):
– Podzieliłbym ten mecz na dwie fazy. W pierwszej graliśmy dobrze, operowaliśmy piłkę i strzeliliśmy dwie ładne bramki. W drugiej połowie za głęboko się cofnęliśmy i oddaliśmy inicjatywę rywalowi. Później jednak wyprowadziliśmy kolejną, niemal książkową kontrę i ustaliliśmy wynik.
W trakcie spotkania sytuacja trochę nam się pokomplikowała. Jakub Kosecki nie chciał ryzykować i podniósł rękę, więc musieliśmy go zmienić. Dragoljub Srnić nie mógł biegać… Nasze zwycięstwo było jednak przekonujące i jedziemy dalej. Teraz czeka nas Arka Gdynia.

Opracowanie: piast.gliwice.pl/piast-gliwice.eu