Poprzedni sezon dla Gerarda Badii był najlepszy  w jego karierze. Katalończyk zagrał w 35 meczach, strzelając  9 goli i zaliczając 5 asyst. To jemu głównie Piast zawdzięcza, że pozostał w Ekstraklasie.

W przerwie letniej został mianowany na kapitana drużyny, miał też zostać naturalnym liderem. Już w pierwszym meczu przeciwko Cracovii nabawił się  jednak kontuzji, która wyeliminowała go aż na cztery miesiące. Na murawę znów wybiegł w otatnim meczu przeciwko Lechowi.

– Przed meczem szkoleniowiec spytał się mnie, jak się czuję i czy jestem gotowy na grę. Powiedziałem, że oczywiście. W przerwie znów do mnie podszedł i spytał się: Gerard dasz radę biegać przez 45 minut?” Odpowiedziałem: „dam” i dałem, bo jakoś dotrwałem do końcowego gwizdka – mówi w rozmowie z katowickisport.pl pomocnik Piasta.

Nie był to jednak powrót marzeń. Widać było, że  piłkarz miał długą przerwę w grze o punkty.

– Początek był naprawdę trudny po wejściu na boisko. Trening to zupełnie co innego niż mecz. Na zajęciach piłkę czułem świetnie, a tu dostałem piłkę i nie wiedziałem, co zagrać. Tysiąc myśli, tysiąc pomysłów i zamiast tego strata. Nie będę ukrywał, że grałem zbyt chaotycznie, o jedno tempo za wolno. To jeszcze nie to, ale będzie lepiej. Czekałem na ten powrót, ale potrzebuje jeszcze trochę czasu, żeby wrócić do pełnej formy. To jest jak z jazdą na rowerze, grania w piłkę się nie zapomina – przekonuje Badia.

– Wszyscy znamy Gerarda w pełnej formie. Jego gra z każdą minutą wyglądała coraz lepiej. Kilku naszych kluczowych zawodników miało przerwy, ale to, że wracają do zdrowia wcale nie oznacza, że już są w stuprocentowej formie – tak natomiast skomentował powrót Katalończyka – Waldemar Fornalik.

Remis z Lechem został przy Okrzei przyjęty z zadowoleniem, ale nie zmienił sytuacji Piasta w tabeli. Aby piąć się górę, trzeba zacząć wygrywać  mecze

– Zgadzam się. Łatwiej nie będzie, ale musimy stwarzać sobie więcej sytuacji strzeleckich, jeśli myślimy o bramkach. A bez nich nie będzie zwycięstw – kończy Gerard Badia

Cały wywiad na katowickisport.pl