W poniedziałek reprezentacja Polski w Futsalu w ramach przygotowań do Euro 2018 rozegrała pierwszy mecz towarzyski ze Słowenią. W wyjściowej czwórce znalazł się zawodnik Piasta Gliwice – Przemysław Dewucki.

W składzie był też Michał Widuch. Dewucki na listę strzelców się nie wpisał, ale w spotkaniu tym padło aż 12 bramek – po 6 dla każdej z drużyn.

W cieniu występów reprezentacji do kolejnego meczu przygotowują się zawodnicy futsalowej drużyny Piasta. W poniedziałek wieczorem w ramach treningu – podopieczni Klaudiusza Hirscha zagrali  z Remedium Pyskowice.  Nie ćwiczono jednak jakiś specjalnych wariantów, nikt też nie liczył bramek. Chodziło głównie o to, aby wszyscy zawodnicy z kadry mogli pobiegać na pełnych obrotach przez półtorej godziny.

– Myślę, że przerwa na reprezentację dobrze nam zrobi. Jest okazja, aby solidnie potrenować, bo nasza gra daleka jest jeszcze od ideału. Temu też miał służyć ten sparing – ocenia Krzysztof Piskorz.

Gliwiczanie po sześciu rozegranych kolejkach na koncie mają 12 punktów, co na razie daje im miejsce w ścisłej czołówce tabeli. Z tego faktu zawodnicy i trenerzy mogą być zadowoleni.

Z jednej strony tak, ale jednak w Toruniu przegraliśmy dość wysoko i z Gattą też nie zdobyliśmy nawet punktu, a remis był w naszym zasięgu. Jak chcemy się liczyć w walce o te wyższe cele, to z mocnymi drużynami też musimy punktować – podkreśla „Piki”.

Krzysztof Piskorz czeka na swojego pierwszego gola w tym sezonie

W najbliższą sobotę Piast zagra na wyjeździe z AZS UŚ Katowice. Krzysztof Piskorz zna ten zespół, bo występował  tam w latach 2014-16

– To jest zupełnie inna drużyna niż wtedy gdy ja tam grałem. Wówczas zespół prowadził trener Korczyński, był inny skład. Teraz prowadzi ich trener Machura. To dobrze poukładana drużyna. W składzie  mają kilku dobrych zawodników. Na pewno łatwo nie będzie, choć z tego co wiem, jest tam sporo kontuzji, więc zobaczymy czy zdążą się wykurować na nasz mecz – zastanawia się 24-latek.

W tym nadchodzącym tygodniu gliwiczanie rozegrają aż trzy spotkania. Po sobotnim meczu z  Akademikami, w środę zmierzą się z Pogonią 04 Szczecin, a w niedzielę z Red Dragons Pniewy. Będzie to wieć prawdziwy, futsalowy maraton.

– Każdy zawodnik lubi grać, ale częstotliwość tych spotkań, co nas czekają  rzeczywiście będzie duża. Zobaczymy jak to wpłynie na nas, mam nadzieje, że na plus – ocenia „Piki”.

Do zgarnięcia jest więc dziewięć punktów, które mogą już trwale usadowić drużynę w górnej szóstce. W ostatnich dwóch kolejkach Piast zmierzy się z liderem – Rekordem Bielsko Biała i wiceliderem – LEX Kancelaria Słomniki.

źródło Piast Gliwice – Futsal