Klub przejąłem z dużym zadłużeniem. Składały się na nie bieżące zobowiązania wobec różnych kontrahentów, niewypłacone wynagrodzenia wobec piłkarzy i trenerów za maj i czerwiec oraz zaległe premie za poprzedni sezon. Do spłaty pozostawała też zaciągnięta w pierwszym  półroczu pożyczka – mówi Paweł Żelem – prezes GKS Piast S.A. w rozmowie z tygodnikiem Nowiny Gliwickie. 

Paweł Żelem klub przejął przed trzema miesiącami. Praktycznie każdy nowy tydzień przynosi nowe, niepokojące wieści z Okrzei.

– Spółkę objąłem zaledwie dwa dni przed rozpoczęciem sezonu w Ekstraklasie. Bez wpływu na to, jak wyglądały przygotowania drużyny do rozgrywek, jak sprawowany był nadzór nad szeroko rozumianym obszarem sportowym, jakie przeprowadzono transfery i kto decydował o ostatecznym kształcie zespołu. Nie mam zamiaru wyciągać teraz na wierzch pewnych spraw i dzielić się wiedzą, która z każdym tygodniem jest coraz większa. Wyznaję zasadę, że tzw. brudy należy prać we własnym domu. I tego będę się trzymał – mówi Żelem.

Poprzedni prezes i właściciele mówili, że sytuacja finansowa Piasta jest dobra, okazuje się jednak, że  tak nie jest.

– Klub przejąłem  z dużym zadłużeniem. Składały się na nie bieżące zobowiązania wobec różnych kontrahentów, niewypłacone wynagrodzenia wobec piłkarzy i trenerów za maj i czerwiec oraz zaległe premie za poprzedni sezon. Do spłaty pozostawała też zaciągnięta w pierwszym  półroczu pożyczka. Doliczyłem się  dodatkowo sporej sumy zobowiązań z tytułu kontraktów zawartych z piłkarzami i ich menedżerami. Prócz tego trzeba jeszcze założyć rezerwę budżetową w związku ze sprawami spornymi, które toczą się przed Piłkarskim Sądem Polubownym PZPN z powództwa trenera Latala i GKS Bełchatów – zdradza prezes Piast S.A.

Sportowo też jest kiepsko

– Wyniki sportowe są wypadkową wielu czynników. Na pewno atutem pierwszej drużyny powinno być zgranie, bo niewiele było ubytków personalnych w porównaniu z poprzednim sezonem. Ale nie trzeba być Einsteinem, by zauważyć, że pod względem fizycznym w wielu meczach zespół po prostu cierpiał. Brak zwycięstw mogliśmy tłumaczyć brakiem szczęścia czy niewykorzystanymi karnymi, ale fakty są takie, że drużyna nie była należycie przygotowana.

Cały, obszerny wywiad w którym prezes Piast S.A. odnosi się do wielu aspektów ważnych dla kibiców i klubu, i zapowiada kolejne zmiany, znajdzie w papierowym wydaniu Nowin Gliwickich już dostępny w sprzedaży.

źródło Nowiny Gliwickie