W miniony czwartek Piast rozegrał pierwszy tego lata sparing. Gliwiczanie sprawili miłą niespodziankę, pewnie pokonując 8 zespół czeskiej ekstraklasy 5:0.

Samo zwycięstwo może nie jest niespodzianką, bo zespół z Trzyńca do futsalowych potęg, nawet czeskiej ligi nie należy, ale rozmiary już tak.

– Powiem szczerze, ten wynik nie ma dla mnie żadnego znaczenia, choć oczywiście cieszę się, gdy zespół wygrywa  również  w sparingach, bo to buduje morale – ocenia Klaudiusz Hirsch.

– Odbyliśmy dopiero sześć treningów. Bardziej od wygranej, i goli cieszy to, że drużyna reaguje w odpowiedni sposób, na to, co wspólnie sobie założyliśmy – dodaje szkoleniowiec.

Wbrew wynikowi – nie był to mecz na jedną bramkę. Czesi także mieli sporo sytuacji, a zawodnicy Piasta nie ustrzegli się błędów, ale też skonstruowali kilka naprawdę ciekawych akcji.

–  To co zdążyliśmy przećwiczyć w tych sześciu jednostkach treningowych i to czego od zawodników wymagałem na ten moment, to zostało w tym meczu zrealizowane – podkreśla Hirsch. Powiedzmy sobie jednak szczerze, tych założeń nie było dużo. My jesteśmy dopiero na początku długiej drogi, ale była chęć ich realizacji i to też jest ważne – podkreśla szkoleniowiec.

Gdy się wygrywa 5;0, to zaczynają pojawiać się myśli, czy nie szkoda, że liga zaczyna się tak późno.

– Nie, absolutnie! Nie  pompujmy balonika. Zagraliśmy mecz na pełnym zaangażowaniu, ale przed nami jeszcze bardzo dużo pracy w każdym elemencie.  Zresztą zawodnicy cały czas ciężko pracują. Jak będzie tak dalej, to powinno być dobrze – stwierdza Klaudiusz Hirsch

W tym pierwszym  meczu   wystąpiło  13 zawodników. Zabrakło jedynie  Pawła Szombierskiego, trzeciego bramkarza. Wiadomo jednak, że  kadra jeszcze nie jest zamknięta –   Czekamy jeszcze na dwóch zawodników, którzy niedługo u nas mają się zjawić – zdradza Hirsch.

Nazwisk trener nie podaje, bo wiadomo – konkurencja nie śpi. Za to szkoleniowiec zdradza plany na kolejne dni.

– Te pierwsze dwa tygodnie były takie wprowadzające. Teraz będzie już coraz bardziej intensywnie.  Trenujemy  zgodnie z harmonogramem, który jest już sprecyzowany  do końca tego okresu przygotowawczego. Mamy zaplanowaną całą  serię gier kontrolnych.  Zagramy jeszcze zarówno z drużynami z Polski, jak i zza granicy, Słowacji (Żylina), Czech i Węgier mistrzem tego kraju – Gyori. To plan na sierpień. Co do wrześniowych gier kontrolnych, to jeszcze  będziemy precyzować dni i godziny, dlatego na razie ich nie podajemy – mówi trener Piasta.

Trenerowi energii do pracy dodają najlepsze lody w Gliwicach,, fundowane w lodziarniach KLAPEC

źródło: Piast Gliwice – Futsal

,