W piątek o godz. 20:30 Piast zmierzy się z Legią. Bez wątpienia jednym  z obecnych na stadionie przy ul Łazienkowskiej ludzi, który ten mecz będzie szczególnie przeżywał,  jest Dariusz Wdowczyk.

Obecny szkoleniowiec Piasta pochodzi z Warszawy. Wprawdzie przygodę z piłką zaczynał w stołecznej Gwardii, ale potem trafił do Legii.

Od 1983 przez 7 sezonów występował w barwach „Wojskowych”. Był jednym z najlepszych zawodników stołecznej drużyny w latach osiemdziesiątych. Mimo że Legii nie udało się zdobyć wówczas mistrzostwa Polski, Wdowczyk był  uznawany za jednego z najlepszych w tamtym czasie polskich piłkarzy. Jako obrońca Legii zasłynął m.in. silnymi strzałami, co pozwoliło mu zdobyć 16 bramek dla „Wojskowych”. Ogółem w barwach Legii rozegrał 192 oficjalne spotkania, w tym 152 ligowe. Pełnił również funkcję kapitana Legii.

W 2005 roku  objął funkcję pierwszego trenera Legii, zastępując Jacka Zielińskiego, który został jego asystentem. Już w  swoim pierwszym sezonie  zdobył Mistrzostwo Polski. Sezon 2006/2007 nie był już tak udany dla Wdowczyka. Po porażce w eliminacjach do Ligi Mistrzów, odpadnięciu z Pucharu UEFA i Pucharu Polski oraz niepowodzeniach w lidze jego pozycja w Legii została zagrożona. W konsekwencji kolejnych nieudanych występów w rundzie wiosennej, 13 kwietnia 2007 został zwolniony ze stanowiska.

Pałeczkę po nim przejął obecny trener Legii – Jacek Magiera – Wdowczyk został zwolniony z Legii po porażce w Zabrzu, kiedy byłem kierownikiem zespołu. Byłem zmorą trenerów, kiedy zastępowałem Ireneusza Zawadzkiego (ówczesnego kierownik drużyny Legii – przyp. red.). Taka sytuacja miała miejsce dwa razy. Pierwszy właśnie przy okazji meczu z Górnikiem, a drugi raz w Bytomiu, gdy trenerem Legii był Jan Urban i także pierwszy szkoleniowiec został po tym spotkaniu zwolniony – wspomina obecny trener Legii.

Magiera ma duży sentyment do obecnego trenera Piasta, a niegdyś kolegi z boiska.

– Dariusz Wdowczyk jest osobą, u boku której zdobyłem mistrzostwo Polski, zakończyłem karierę zawodniczą, a także rozpocząłem karierę trenerską. Odszedłem z Legii w 2005 roku, a wróciłem rok później – już do sztabu szkoleniowego – gdzie mogłem uczyć się fachu. Muszę powiedzieć, że jest to osoba, która otworzyła mi oczy na wiele spraw, zawsze miała bardzo dobry kontakt z drużyną. To szkoleniowiec wymagający, mający odpowiednie podejście i na pewno dużo się od niego nauczyłem. Nasze losy tak się potoczyły, że pracowaliśmy razem około 3-4 miesięcy – chwalił na  konferencji prasowej przed meczem z Piastem Gliwice trener mistrzów Polski.

– Jutro po raz drugi zagramy przeciwko sobie, ponieważ jako trener Zagłębia Sosnowiec zmierzyłem się z Wisłą Kraków prowadzoną przez Wdowczyka przy okazji ubiegłorocznej edycji Pucharu Polski. Wówczas po dogrywce przegraliśmy 3:4, a w ostatniej minucie mogliśmy doprowadzić do wyrównania i rzutów karnych. – dodaje Magiera.

W poprzednim sezonie Dariusz Wdowczyk nie miał okazji poprowadzić zarówno Wisły Kraków jak i Piasta przeciwko Legii w Warszawie. Dla niego będzie to więc wyjątkowa podróż i pewnie wyjątkowy mecz, bo w miejscu, gdzie wielokrotnie wyprowadzał swoją drużynę jako kapitan.

opracowanie: piast.gliwice.pl/legia.com