Futsaliści  Piasta jeszcze odpoczywają. Do zajęć wrócą z pierwszym dniem sierpnia. O minionym sezonie powoli jednak juz zapominają,  myśląc o kolejnej kampanii.

– Myślę, że ten miniony sezon można uznać za udany. W rundzie zasadniczej dobrze nam szło, trochę gorzej w rundzie finałowej, ale prawie do końca walczyliśmy o medale. Szkoda, że się nie udało. To już jednak historia, trzeba patrzeć w przyszłość. Przed nami nowy sezon, nowe wyzwania – wierzę, że będzie jeszcze lepiej – podsumowuje Sebastian Szadurski.

Szadurski jest obecnie najmłodszym zawodnikiem futsalowej drużyny Piasta.  19-latek wywalczył jednak już sobie stałe miejsce w składzie, zaliczając pełny sezon w Futsal Ekstraklasie. Wystąpił w 18  meczach, co jest już dobrym wynikiem.

– Myślę, że mogło być lepiej. Na początku wchodziłem tylko na zmiany, albo nawet nie łapałem się do kadry meczowej.  Pracowałem jednak ciężko na treningach, w końcu trenerzy zaczęli mi dawać więcej szans i udało się na stałe wskoczyć do czwórki – ocenia  zawodnik.

Szadurski, choć w końcówce sezonu grał już regularnie tylko raz wpisał się na listę strzelców, zaliczył też jedną asystę.

– To też trochę mało. Liczyłem, że uda się więcej razy trafić, ale mam nadzieję, że to dopiero początek – przekonuje.

Szadurski jest wychowankiem Piasta z dużego boiska, ale jeszcze będąc juniorem stwierdził, że lepiej czuje się w futsalu. Zaczynał swoją przygodę z „halówką” w Nbit Gliwic, który przekształcił się w Piasta

– Bardzo się cieszę, że tak to się potoczyło. Od dziecka jestem  kibicem Piasta i jestem dumny, ze mogę reprezentować barwy tego klubu w tej odmianie futbolu, którą najbardziej lubię – podkreśla rozgrywający gliwickiego klubu.

Szadurski wychował się i mieszka w prawdziwie piastowskiej dzielnicy, bo na Zatorzu. Nie tylko więc rodzina mu kibicuje, ale tez koledzy z podwórka.

– Rzeczywiście są na każdym moim meczu i mi kibiców. Szkoda jednak, że nie ma u nas głośnego dopingu. Mam nadzieję, że to się zmieni od nowego sezonu – mówi zawodnik.

Gliwiczanie rozpoczną przygotowania do kolejnej kampanii 1-go sierpnia już pod okiem nowego trenera – Klaudiusza Hirscha.

– Na pewno czekają nas ciężkie treningi, ale  ja chcę grać o najwyższe cele i innej drogi nie ma, jak tylko  praca i jeszcze raz praca – podkreśla Szadurski.

– Najmłodszy gracz Piasta niedawno został tatą. Syn ma na imię Kacper. To mocno zmieniło nastawienie i plany na najbliższą przyszłość.

– Na wakacje nie wyjeżdżam.   Zacząłem pracować, trzeba zarobić na rodzinę,  jeszcze do tego dojdą wkrótce treningi – zdradza zawodnik.