Zakończony niedawno sezon był premierowym dla Piasta Gliwice w Futsal Ekstraklasie.

Trzeba było od podstaw zbudować nie tylko pierwszy zespół, ale też drużyny młodzieżowe. Były obawy czy uda się tak duże przedsięwzięcie w tak krótkim czasie zrealizować, aby wszystko zagrało, ale jak wiemy misja ta zakończyła się powodzeniem. Pierwszy zespół awansował do grupy mistrzowskiej, drużyna U-18 zajęła V miejsce w Mistrzostwach Polski Juniorów.  Były też powołania do reprezentacji Polski.  Ostatnim z zawodników, który będzie miął okazję sprawdzić się z najlepszymi  młodzieżowcami Polski jest Artur Trzensiok. Wychowanek gliwickich klubów dostał kilka dni temu powołanie na zgrupowanie kadry U-19.

Red. – Jak się zaczęła Twoja przygoda z piłkę?

Artur Trzensiok – Miałem 10 lat, gdy rodzice zapisali mnie do Piasta Gliwice, ale po dwóch latach uznałem, że to nie dla mnie. Nie zrezygnowałem jednak z gry w piłkę, tylko zwyczajnie omijałem tę 11-osobową. Grywałem natomiast w turniejach międzyszkolnych i międzyosiedlowych oraz innych piłkarskich wyzwaniach ze znajomymi. Z czasem postawiłem na futsal, tu się odnalazłem. Gra jest dynamiczna, szybka, nieprzewidywalna – to jest to czego szukałem

Red. – A jak trafiłeś do futsalu
A.T. –
Do futsalu trafiłem z naboru do drużyny GTW Gliwice, gdzie zaciągnął mnie jeden z kolegów. Moim pierwszym futsalowym trenerem, był Szymon Wesołowski, który z GTW wziął mnie ze sobą do Piasta Gliwice U-18. Warto dodać, że z drużyną GTW Gliwice w sezonie 2015/2016 zajęliśmy IX miejsce w MMP w Łęczycy.

Red. – Kilka miesięcy temu wywalczyłeś z kolegami V miejsce w MMP w Bochni, to twój największy sukces?

A.T. – Zdecydowanie tak, to był mój największy  futsalowy sukces. Teraz do tego sukcesu dorzucam powołanie do Reprezentacji Polski U-19. Wierzę, że to jeszcze nie koniec!

Red. – Jakie to uczucie być powołanym do reprezentacji Polski i od kogo się o tym dowiedziałeś?
A.T. – Ciężko  opisać to słowami, ale to fenomenalne uczucie! Trener reprezentacji Polski – Łukasz Żebrowski osobiście mnie o powołaniu poinformował. To na pewno duża motywacja do jeszcze cięższej pracy.

Red. –  Jakie są twoje mocne futsalowe strony?
A.T. – Trudno mi samemu to oceniać.  Trzeba by zapytać trenera Wesołowskiego, który podczas każdej jednostki treningowej mówi co robimy dobrze, a co źle.

Red. – Jakie są Twoje plany zarówno na tę bliższą jak  i dalszą przyszłość sportową?
A.T. – Nie wybiegam daleko w przyszłość. Jestem 18-letnim zawodnikiem i myślę, że fakt porzucenia piłki trawiastej dla futsalu wyjdzie mi na dobre. Plany na bliższą przyszłość, to na pewno danie z siebie maksimum na treningu otwartym, gdzie będzie nam się przyglądał nowy trener pierwszej drużyny Piasta – pan Klaudiusz Hirsch. Nieco dalsza przyszłość, to chęć pokazania się z dobrej strony na zgrupowaniu reprezentacji Polski.

Red. – Gra w pierwszej drużynie to na razie marzenie, czy też niedaleka przyszłość?

A.T – Będę starał się sprawić, by to nie było marzenie, a właśnie niedaleka przyszłość. Do poziomu ekstraklasowego zapewne mi bardzo daleko, ale myślę, że ciężką pracą jestem w stanie  prędko przybliżyć swoją osobę do trenowania z pierwszą drużyną futsalowego Piasta Gliwice.

Red. Dziękujemy za rozmowę