W niedzielę do Gliwic zawita FC Toruń. Razem z tą drużyną przyjedzie jeden z najbardziej aktualnie rozpoznawalnych zawodników Futsal Ekstraklasy – kapitan reprezentacji Polski i najskuteczniejszy strzelec tego sezonu – Marcin Mikołajewicz.

Lider torunian ma 34 lata i na koncie już wiele sukcesów, włącznie z tytułami króla strzelców, ale w tym sezonie postawił sobie za cel zdobycie medalu dla toruńskiego futsalu.

– Dla nas to najważniejszy mecz tego sezonu. Futsal w Toruniu istnieje  od 10 lat i jeszcze nigdy żadna z drużyn nie sięgnęła po medal. To byłby największy więc sukces od czasu powstania tej dyscypliny w tym mieście.   Jesteśmy już bardzo blisko tego celu i zamierzamy go osiągnąć już w Gliwicach, nie czekając na ostatni mecz z Cleareksem – mówi w rozmowie z piast.gliwice.pl – Mikołajewicz.

Drużyna z Torunia w tym sezonie dojrzewała stopniowo. Po nie najlepszym początku sezonu, podopieczni Klaudiusza Hirscha zaczęli osiągać najlepsze wyniki na koniec rozgrywek.

– Graliśmy słabiej, bo potrzebowaliśmy trochę czasu aby się zgrać i dlatego w tej drugiej części sezonu prezentujemy się lepiej. Naszą siłą jest kolektyw, drużyna, a nie indywidualności – przekonuje „Miki”

Może i siłą Torunia jest dobrze rozumiejący się zespół, ale Mikołajewicz w tym sezonie zdobył już 30 goli i nikt nie jest  mu już w stanie odebrać korony króla strzelców. Goniąca go trójka graczy ma już 9 bramek straty do snajpera z Torunia.

– Powiem szczerze, że ja tych bramek nie liczę i nie sprawdzam po każdej kolejce ile mają ich inni zawodnicy. Najważniejsze jest dobro drużyny, a nie indywidualne osiągnięcia – zaznacza kapitan

Gliwiczanie bać się jednak drużyny z Torunia nie powinni. W tym sezonie jeszcze z tą ekipą nie przegrali, tyle, że ostatnio spisują się słabiej

– Piast był rewelacją sezonu zasadniczego, bo chyba nikt nie stawiał na to, że jako nowy twór, tak dobrze mu pójdzie i tu na pewno sprawił niespodziankę, ale w rundzie finałowej wyraźnie gliwiczanom  nie idzie. Nie wiem, co jest tego powodem. Porażki  sprawiły, że szanse na brązowy medal są już minimalne. Musieliby z nami wygrać i liczyć na  to, że przegramy w Chorzowie, a to uważam za mało prawdopodobne – ocenia szanse Piasta  torunianin.

Mikołajewicza zna każdy, kto interesuje się futsalem, a czy on zna kogoś z Piasta?

– Znam paru chłopaków, przede wszystkim kolegów z reprezentacji Mizgajskiego i Widucha, ale też Przemka Dewuckiego, To w mojej ocenie aktualnie najlepszych technik w Polsce jeśli chodzi o futsal. To dla niego najlepszy sezon w karierze, życzę mu jak najlepiej, ale nie w meczu z nami – komplementuje „Pompona” – „Miki”.

Nie tylko na Mikołajewicza trzeba zwrócić szczególną uwagę. Gra tam jeszcze Brazylijczyk Cléverson, który ma już na koncie 15 trafień. Niebezpieczny jest też  Michał Wojciechowski. Ten zawodnik w tym sezonie 10-krotnie już wpisywał się na listę strzelców.

źródło: Piast Gliwice – Futsal