To było zwycięstwo kompletne. Piast strzelił Ruchowi trzy bramki nie tracąc żadnej.

Gliwiczanie tym samym powtórzyli wynik, który osiągnęli na Cichej 11 maja 2016 roku, gdy walczyli jeszcze wtedy o tytuł mistrza Polski. Trzy punkty pozwoliły podopiecznym Dariusza Wdowczyka wyrwać się strefy spadkowej. Jeśli uda się w sobotę pokonać Górnika Łęczną, to utrzymanie będzie już bardzo bliskie.

Radość w Gliwicach  oznacza smutek w Chorzowie. Musiałby się stać cud, aby Ruch został w Ekstraklasie. Mimo to życzymy tego niebieskim, bo w przyszłym sezonie może zabraknąć w Lotto Ekstraklasie Derbów Górnego Śląska

Patryk Mraz (obrońca Piasta):
Gdy walczy się o utrzymanie i długo utrzymuje się wynik 0-0, to zawsze jest nerwówka. My jednak staraliśmy się grać swoją piłkę. Mimo braku skuteczności nie poddaliśmy się, a w drugiej połowie zaczęliśmy grać jeszcze lepiej. Stworzyliśmy sobie mnóstwo sytuacji i wydaje mi się, że gole były kwestią czasu. To pierwsze trafienie nieco szczęśliwe, ale druga i trzecia to już świetne akcje chłopaków. Po prostu zasłużyliśmy na to zwycięstwo.

Mam nadzieję, że to zwycięstwo pomoże nam przed kolejnymi spotkaniami. Na pewno podbudowało nas ono psychicznie. To ważne przed nadchodzącymi, bardzo trudnymi dla nas meczami. Zdajemy sobie sprawę z tego, o co gramy. Już w sobotę możemy zapewnić sobie utrzymanie. Z Górnikiem czeka nas ciężka przeprawa, ale zrobimy wszystko, aby zwyciężyć. Po wygranej z Ruchem, wiemy że trzy punkty są w naszym zasięgu

Maciej Jankowski (pomocnik Piasta):
Wyszliśmy na boisko z zamiarem zdobycia trzech punktów oraz wiarą, że jak najbardziej jest to wykonalne. Zdawaliśmy sobie sprawę, że jesteśmy świetnie przygotowani na to spotkanie, znaliśmy mocne oraz słabe strony przeciwnika, wiedzieliśmy jak mamy zagrać. Nie pozostało nam nic innego jak zwyciężyć. Taki był cel i cieszę się, że udało nam się go osiągnąć – przyznał 27 latek.

Jakub Szmatuła (bramkarz Piasta):
W pierwszej połowie wyciągnąłem dwa groźne strzały, w drugiej już bardziej się pilnowaliśmy, wiedzieliśmy, że przeciwnik jest groźny. Cieszymy się z tych trzech punktów, ale tak naprawdę nie ma co o tym myśleć. Musimy mocno pracować i w sobotę zrobić wszystko, by znów wygrać.

Łukasz Moneta (pomocnik Ruchu):
Staraliśmy się, jak mogliśmy, ale nie wyszło. Sytuacja nie jest łatwa. Nie będę mówił, że wszystko jest możliwe. Bo jest, piłka jest nieobliczalna. Ale cokolwiek powiem, to zabrzmi głupio, bo powtarzamy ciągle to samo. Uwierzcie nam, że naprawdę chcemy i się staramy, ale, kurde, nie wychodzi. Nie ma sensu narzekać na wszystko dookoła, bo wszystko i tak weryfikuje boisko. Można tylko przeprosić. Sytuacja naprawdę nie jest już wesoła.

Rafał Grodzicki (obrońca Ruchu):
– Znowu się nie udało. Pierwsza połowa nie zapowiadała tego, że przegramy. Ekstraklasa nam się oddala, ale są jeszcze trzy mecze. Dostaliśmy licencję, ale musimy pokazać, że zasługujemy na grę w najlepszej lidze. Sytuacja jest już bardzo trudna. Wiem, że znowu to mówimy, ale będziemy walczyć.

Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt za: piast-gliwice.eu/niebiescy.pl