Pięć goli zobaczyli w Gliwicach kibice, którzy  w sobotę przybyli na stadion przy ul Okrzei 20.  Z tego trzy strzelili zawodnicy Piasta, a dwie Arki Gdynia.

Była to pierwsza od 3-grudnia wygrana niebiesko-czerwonych przed własną publicznością. Mecz ten miał kilka faz. Pierwsi gola strzelili gliwiczanie, potem dwie bramki zdobyli gdynianie, ale ostatnie zdanie należało do gospodarzy. W 85 min zwycięską bramkę dla Piasta zdobył Gerard Badia.

Dariusz Wdowczyk po przejęciu pałeczki od Radoslava Latala nie ma łatwego życia. W meczu z Wisłą i Śląskiem nie mógł skorzystać ze wszystkich zawodników, a przed Arką całkowicie rozsypała mu się linia obrony. Za kartki wypadli Hebert i Mójta, a z powodu kontuzji  nie mogli zagrać Pietrowski i Mraz. Do tego doszedł jeszcze uraz Sekulskiego.

Gliwiczanie przystępowali jednak do tego meczu podbudowani wygraną ze Śląskiem Wrocław i coraz lepszą formą Badii i Żivca, a także chęcią przerwania niemocy wygrywania przed własną publicznością. Arka też miała swój cel, którym było przede wszystkim nieprzegranie tego meczu.

Piast rozpoczął  ten pojedynek  wysokim pressingiem. Gospodarze  już na połowie Arki  próbowali, i to z powodzeniem przejąć piłkę, czego efektem była m.in. akcja z 6 minuty, kiedy to po przechwycie – Szeliga przedarł się prawą stroną, zagrał piłkę w pole karne, ale najlepiej w tej sytuacji zachował się gracz gości, wybijając piłkę daleko od własnego pola karnego. Po tej akcji gdynianom udało się oddalić grę od własnego pola karnego, a  nawet przeprowadzili kilka oskrzydlających akcji. W 13 min goście mieli rzut wolny, po którym Marciniak uprzedził Szmatułę, ale posłał piłkę nad poprzeczką. Chwilę później gliwiczanie wyszli z kontrą zakończoną celnym,  ale obronionym przez Konrada Jałochę strzale w wykonaniu Żivca. Na drugą próbę strzału w wykonaniu Piasta, kibice czekali do 25 minuty. Wtedy to z dystansu uderzył Vranjes, ale futbolówka przeszła obok słupka. Chwilę później bliższy szczęścia był Żivec, kiedy to piłka po jego strzale otarła się o słupek, ale po zewnętrznej stronie.  Wreszcie w 30 min, po  składnej akcji – Bukata uderzył już  z obrębu pola karnego, nie dając żadnych szans na obronę golkiperowi Arki. W 37 min techniczny popisał dał Badia, który minął kilku rywali i zakończył akcję strzałem. Gdynianie pierwsze celne uderzenie oddali dopiero w 39 min, kiedy to Szmatułę próbował pokonać Fornella,  ale bez powodzenia. Pierwsza połowa zakończyła się skromnym, ale zasłużonym prowadzeniem 1:0.

Drugą połowę  gliwiczanie  rozpoczęli, podobnie jak i pierwszą odsłonę od ataków na bramkę Arki. W 50 min goście jednak wyszli z kontrą 3:2, ale poradzili sobie z tym obrońcy Piasta. Gdynianie dostali jednak po tej akcji wiatr w żagle. W 53 min w polu karnym Korun przepchnął Siemaszko, ten sprytnie się przewrócił, ale wystarczyło to, aby sędzia wskazał na 11 metr. Rzut karny na gola zamienił Szwoch. Gliwiczanie bliscy byli odzyskania prowadzenia w 61 min, kiedy to z najwyższym trudem piłkę po strzale Badii na róg wybił Jałocha. Pięć minut później jednak Piast przegrywał już 1:2. W 66 min, po akcji z niczego – Fornella zacentrował w pole karne, a tam mierzący ledwie 170 cm Siemaszko głową skierował piłkę do bramki obok bezradnego Szmatuły. Nie długo jednak goście cieszyli się z prowadzenia. W 69 min na murawie zameldował się Jankowski i kilkadziesiąt sekund później wpisał się na listę strzelców, wykańczając głową dośrodkowanie Badii – było już 2:2. Taki wynik nie satysfakcjonował jednak gospodarzy, którzy jeszcze próbowali przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść.  W 85 min drugą żółtą kartką i w konsekwencji czerwoną ukarany został Warcholak za faul, spowodowany tuż przed linią pola karnego. Przepięknym uderzeniem z 17 metra pod poprzeczkę popisał się  Gerad Badia. Jak się okazało, gol ten dał Piastowi bezcenne trzy punkty.

Piast Gliwice – Arka Gdynia 3:2 (1:0)
Bramki:
1:0 – 30` Martin Bukata
1:1 – 54 Mateusz Szwoch
1:2 – 66` Rafał Siemaszko
2:2 – 69` Maciej Jankowski
3:2 – 85` Gerard Badia

Piast: 1. Jakub Szmatuła – 26. Bartosz Szeliga, 88. Uroš Korun, 25. Aleksandar Sedlar, 4. Marcin Flis – 21. Gerard Badía, 9. Radosław Murawski, 23. Stojan Vranješ, 12. Saša Živec (69, 7. Maciej Jankowski), 82. Martin Bukata (67, 15. Michał Masłowski) – 27. Michal Papadopulos.

Arka: 13. Konrad Jałocha – 33. Damian Zbozień, 29. Michał Marcjanik, 32. Przemysław Stolc, 23. Marcin Warcholak – 8. Marcus Vinícius (62, 19. Miroslav Božok), 17. Adam Marciniak (46, 26. Przemysław Trytko), 21. Yannick Kakoko, 10. Mateusz Szwoch, 77. Dariusz Formella – 11. Rafał Siemaszko (78, 14. Michał Nalepa).

żółte kartki: Živec, Korun – Warcholak, Siemaszko, Formella.

czerwona kartka: Marcin Warcholak (83. minuta, Arka, za drugą żółtą).

sędziował: Paweł Raczkowski (Warszawa).

widzów: 4154.