MP-srema-2015aZ dwoma medalami wracają z szermierczych mistrzostw Polski Seniorów szpadziści Piasta. W sobotę Mateusz Nycz w turnieju indywidualnym zdobył stanął na najwyższym stopniu podium. W niedzielę natomiast drużyna walcząca w składzie Paweł Krawczyk, Damian Michalak, Sebastian Majgier i Mateusz Nycz wywalczyła brąz!

– Tak dobrze nie było już od lat. Mieliśmy tych sukcesów sporo w kategoriach młodzieżowych, ale w seniorach bywało słabiej. Po tym jak kariery zakończyli Kurowski, Jendryś, Wiercioch, a z powodu choroby odszedł na zawsze Tomek Szklarski, mieliśmy w sekcji praktycznie tylko jednego seniora i to od niedawna. Ciężko było Mateuszowi Nyczowi to wszystko udźwignąć, ale te mistrzostwa pokazały, że szkolenie młodzieży zaczyna przynosić wymierne efekty – podsumowuje dwudniowy turniej Maciej Chudzikiewicz.

W Śremie, gdzie odbywały się te mistrzostwa Piasta  prowadził Marek Julczewski. – W czwórce, która walczyła w pierwszej drużynie było dwóch młodzieżowców. Stało się tak, bo w turnieju indywidualnym zajęli najwyższe miejsca. Nikt nie zawiódł. Wszyscy walczyli bardzo dobrze – chwali zawodników trener Piasta i zarazem selekcjoner reprezentacji Polski.

Do strefy medalowej drużyna dotarła bez większych problemów, wygrywając ze Szpadą Wrocław 45:27. W półfinale, po bardzo zaciętej walce gliwiczanie ulegli AZS AWF Kraków 42:45. Piastowi  przyszło więc bić się o brązowy medal. Tu niebiesko-czerwoni trafili na silną Legię Warszawa, której liderem jest Krzysztof Mikołajczak. Nieco już zmęczonego  Nycza świetnie uzupełnili pozostali szpadziści: Krawczyk, Michalak i Majgier. Majgier – młodzieżowy wicemistrz świata zadał o 11. więcej trafień niż sam otrzymał, walnie przyczyniając się do zdobycia trzeciego miejsca. Piast ten mecz wygrał 45:33. Dla Majgiera i Michalaka, który jeszcze walczy w kategorii junior młodszy, były to pierwsze medale zdobyte w seniorach.

Druga drużyna, walcząca w składzie Daniel Niestrój, Marcin Nikiel, Aleksander Staszulonek i Bartosz Staszulonek skończyła turniej na 10. miejscu.

W turnieju pań pecha miała Jagoda Zagałą, która już na początku trafiła na Renatę Knapik, aktualną liderkę klasyfikacji najlepszych, polskich szpadzistek. Zagała nie sprostał późniejszej wicemistrzyni Polski. Drużyna, która walczyła w składzie Jagoda Zagała, Ania Ridzewska i Angelika Marszołek zajęła ósme miejsce. Mogło być lepiej, ale w meczu o wejście do strefy medalowej kontuzji nabawiła się Marszołek. W tej sytuacji „Piastunki” nie mogły nawet przystąpić do meczu o siódme miejsce z braku trzeciej zawodniczki. To ósma lokata, jak podkreślił Maciej Chudzikiewicz, to wynik na miarę możliwości tej drużyny.

MP-srema-2015

Opracowanie: piast.gliwice.pl.
Foto. Anna Nycz