Mateusz-Nycz2015W minioną  sobotę w hali przy ul Sikorskiego w Gliwicach rozegrano 49. edycję turnieju o Stalową Klingę Hutnika, będącego jednocześnie czwartym turniejem Pucharu Polski sezonu 2014/15  Walczono także o punkty  Pucharu Europy U-23. W turniejuz zwyciężył jeden z faworytów – Tomasz Motyka (AZS AWF Wrocław). Drugie miejsce zajął Roman Petrov, szermierz z Kirgistanu. Na trzecim stopniu podium stanęli Mateusz Nycz (Piast Gliwice) i Radosław Zawrotniak AZS AWF Kraków.

 

Do zawodów przystąpiło 116 szpadzistów w tym cała, ścisła polska czołówka. W turnieju walczyli też szermierze z Kirgistanu. Reprezentacja tego kraju przebywa w Polsce na obozie treningowym. Najliczniejszą ekipę wystawił Piast Gliwice, który był organizatorem i gospodarzem tej imprezy.

Bardzo dobrze walczyli Damian Michalak i Marcin Nikiel, jeszcze juniorzy. Michalak przegrał minimalnie, bo 14:15 z Mikołajczykiem, czyli dużo wyżej notowanym i zdecydowanie bardziej doświadczonym szermierzem.

Dla reprezentantów Polski była to próba generalna przed zawodami Pucharu Świata, które odbędą się za tydzień w Paryżu. Jedzie 12. Polaków w tym Nycz i Krawczyk (Piast). Na tym turnieju rozpoczyna się rywalizacja o to, kto pojedzie za rok na Igrzyska Olimpijskie – mówi Marek Julczewski trener kadry narodowej.

Praktycznie do końca w sobotnim turnieju był Mateusz Nycz. W ćwierćfinale szpadzista Piasta trafił na Filipa Broniszewskiego, także gliwiczanina, ale broniącego barw AZS AWF Kraków. Nycz przez chwilę nawet przegrywał w tej walce, ale końcówka zdecydowanie należała do niego. Przy prowadzeniu 14:13 dla szermierza Piasta, nastąpiło obopólne trafienie, które dało zwycięstwo podopiecznemu Macieja Chudzikiewicza. W półfinale Nycz trafił najlepiej jak mógł, bo na Romana Petrova, czyli teoretycznie najsłabszego z finałowej czwórki zawodnika. Nie udało się jednak pokazać szermierza z Kirgistanu. – Jest niedosyt, bo na pewno był to szpadzista w moim zasięgu. Zawaliłem tę walkę na początku dając się kilka razy trafić. Potem cały czas musiałem gonić wynik i atakować, aa Petrov czekał na moje ataki i kontrował. Dwa razy trafiłem w powietrze, a on mnie. Było tez kilka dubletów. Szkoda, ale z drugiej strony nie pamiętam już kiedy byłem w Pucharze Polski na podium. Mam nadzieję, że to będzie taki dobry prognostyk na ten rok – tak komentuje swój występ Mateusz Nycz.

Petrov pokonał szpadzistę Piasta w stosunku 15:12. Walka finałowa to pokaz mocy Tomasza Motyki, który rozbił Romana Petrova 15:4.

Na tym turnieju startował jeszcze Marek Jendryś. Dla niego lata chyba nie maja znaczenia. Mimo że „Dyzio” skończył już 40 lat walczył bardzo dobrze. W meczu o ósemkę przegrał tylko dwoma punktami z wicemistrzem olimpijskim – Radosławem Zawrotniakiem. Ostatatecznie Jendryś uplasował się na 13. lokacie.

klinga2015-podium

źródło: piast.gliwice.pl