damian-michalakW miniony weekend w hali sportowej przy ul Warszawskiej w Gliwicach rozegrano drugą edycję Pucharu Polski w Szpadzie w kategorii junior młodszy. Po raz drugi z rzędu w zawodach tych zwyciężył Damian Michalak. W finale szpadzista gliwickiego Piasta pokonał reprezentującego barwy klubu Kmicic Częstochowa – Antoniego Krzeminskiego w sposób bardzo przekonywujący, bo 15:7.  

Na początku września Damian wygrał I edycję Pucharu Polski i to była jeszcze niespodzianka, ale teraz już tak nie możemy tego wyniku określić – mówi Marek Julczewski, trener Michalaka.   W swojej kategorii wiekowej Damian należy już do krajowej czołówki. W klasyfikacji generalnej zajmuje 3. miejsce. Niedawno na turnieju Pucharu Europy, który został rozegrany w Gyor (Węgry), Michalak zajął

Damian Michalak odbiera medal z rąk Mistrza Olimpijskiego z Tokio - Egona Franke

Damian Michalak odbiera medal z rąk Mistrza Olimpijskiego z Tokio – Egona Franke

10. miejsce, dodajmy, że najwyższe z Polaków. – To bez wątpienia jest utalentowany chłopak. Przyszedł do nas z Opola. Tata zadecydował, że warto go nawet wozić na treningi do Gliwic,

by mógł się rozwijać i myślę, że wszyscy z tego faktu są zadowoleni – dodaje  Maciej Chudzikiewicz. –

Cieszymy się że wygrał kolejne zawody, szczególnie że jest o rok młodszy od rywali w swojej kategorii wiekowej – dodaje fechtmistrz Piasta. – Dobre wyniki w zawodach Pucharu Polski to nie tylko satysfakcja dla zawodnika i trenera, ale też możliwość wywalczenia sobie miejsca w kadrze Polski. Czterech najlepszych szpadzistów w tej kategorii wiekowej ma szansę pojechania Mistrzostwa Europy i Świata, które odbędą się w przyszłym roku – tłumaczy Marek Julczewski.

Bardzo dobre też, bo szósta miejsce na turnieju w Gliwicach zajął Wacław Bartolewski. Dodatkową, chyba jeszcze większą nagrodą za zwycięstwo była możliwość odebrania medalu i pucharu z rąk samego Mistrza Olimpijskiego – Egona Franke. Złoty medalista z Tokio bowiem uświetnił swoją obecnością ten turniej.

W turnieju żeńskim medalu nie było, ale ponownie mile zaskoczyła Ewa Kawencka. Młoda szpadzista Piasta Gliwice była piąta. To jej najlepszy wynik od czasu, gdy walczy w kategorii junior młodszy. – Ewa robi systematyczne postępy i to nas cieszy. W tych zawodach po eliminacjach była pierwsza. W walce o medal musiała się zmierzyć ze starszą o dwa lata zawodniczką. To zdecydowało, że nie ma medalu, ale piąta lokata to naprawdę bardzo dobry wynik – chwali szpadzistkę Piasta Maciej Chudzikiewicz.

Zobacz więcej zdjęć

Zobacz więcej zdjęć

Opracowanie: piast.gliwice.pl
Foto: Antoni Witwicki