Jaroslaw KaszowskiJarosław Kaszowski, piłkarz, który przeszedł z Piastem od  „B” klasy do Ekstraklasy, znów zagra na  najwyższym poziomie rozgrywkowym. Nie będzie to jednak w zespole Marcina Brosza, ani żadnym innym klubie  T-Mobile Ekstraklasy. Popularny w Gliwicach „Kasza” od dziś jest zawodnikiem GAF Jasna 31 Gliwice, beniaminka ekstraklasy futsalu.

 

– Nie była to łatwa decyzja. Z grą na profesjonalnym poziomie w tej odmianie futbolu skończyłem ponad 10 lat temu.  Długo się wahałem, ale w końcu, po konsultacji z rodziną pomyślałem sobie –  czemu nie. W końcu  wielu moich kolegów jeszcze z parkietu wciąż gra i całkiem sobie nieźle radzą – tłumaczy wieloletni kapitan Piasta.

– Namawiałem Jarka do tego kroku chyba już od ponad roku. Nasz zespół tworzą młodzi, ambitni zawodnicy, ale czasem brakuje im doświadczenia, ogrania. To było widać choćby w tych ostatnich meczach, kiedy nie byliśmy gorsi, ale przegrywaliśmy z drużynami, które mają większy staż na tym poziomie rozgrywek. Kaszowski to przecież kilkukrotny mistrz Polski, reprezentant kraju w tej odmianie futbolu, to człowiek, który ma ogromny autorytet, jako sportowiec  – tłumaczy Tomasz Kulczycki, prezes d.s. sportowych klubu GAF Jasna.

Za tym, aby zatrudnić Kaszowskiego namawiał też Rafał Barszcz. Trener ekipy z Jasnej liczy, że autorytet  i doświadczenie Kaszowskiego sprawią, że jego podopieczni uwierzą w siebie i zaczną piąć się w górę tabeli. – Mam za sobą kilka  treningów z drużyną i widzę, że tam jest potencjał znacznie większy niż wskazuje na to ósme miejsce w tabeli, które obecnie zajmuje GAF.   Atmosfera  też jest dobra. Mam  nadzieję, że razem z kolegami, którzy razem ze mną dołączyli do zespołu, sprawimy, że zaczniemy częściej wygrywać.

Pierwsze zwycięstwo z udziałem Kaszowskiego drużyna GAF ma już za sobą. Gliwiczanie w sparingu rozgromili GKS Tychy 9:3. Dwie asysty w tym meczu zaliczył właśnie nowy nabytek beniaminka ekstraklasy.

„Kasza” do młodzieniaszków się nie zalicza. Skończył już 35 lat. Można by więc mieć obawy co do jego dyspozycji i kondycji. Okazuje się jednak, że gliwiczanin, wprawdzie na poziomie amatorskim cały czas czynnie uprawia sport. – To tak się nie da zawiesić butów na kołku i zając się czymś innym. Grywałem ostatnio  w amatorskiej drużynie oldbojów – Rowibau Gliwice. W poprzednim  roku wywalczyliśmy tytuł wicemistrza Polski.  Zdrowie jest, kondycja też niezła, myślę, że dam radę – wyjaśnia Jarosław Kaszowski.

– Niedawno oddaliśmy do użytku nową halę. Chcemy ją jak najszybciej zapełnić. Nie będę ukrywać, że zatrudniając Jarka liczymy też na efekt marketingowy, że będzie to magnes, który przyciągnie kibiców na trybuny – tłumaczy Tomasz Kulczycki

Kibice Piasta kojarzą Kaszowskiego głównie z dużego boiska. Cały czas trwa akcja fanów w której domagają się  zorganizowania dla niego meczu pożegnalnego. Tymczasem wieloletni kapitan Piastunek, największe sukcesy odnosił właśnie w piłce halowej. Karierę zaczynał w Telsport Katowice z którym to klubem w 1998 roku wywalczył awans do Ekstraklasy. W 1999 roku przeniósł się do Jango Gliwice, który grał wtedy także w najwyższej klasie rozgrywkowej. Wtedy też dostał pierwsze powołanie do kadry Polski. Następny jego klub to Clearex Chorzów, z którym to trzykrotnie sięgnął po mistrzostwo Polski. Zwieńczeniem jego kariery na hali była gra na Mistrzostwach Europy, które odbyły się w 2001 roku w Moskwie – Zajęliśmy tam 7 miejsce, ale chyba największym dla mnie przeżyciem była gra w eliminacjach przeciw Portugalii. Wygraliśmy 3:0, a ja strzeliłem jedną z bramek – wspomina Kaszowski.

Nowy nabytek GAF Jasna Gliwice ma na koncie łącznie 29 występów w reprezentacji narodowej w tej odmianie futbolu. W ekstraklasie futsalu, na pewno rozegrał więcej niż 100 spotkań. Na razie Kasza ma konkretny i sprecyzowany plan – Chcę jak najszybciej wejść w rytm grania.  Umowę podpisałem do końca tego sezonu, a potem wspólnie usiądziemy i  zastanowimy się co dalej – kończy rozmowę ikona gliwickiej piłki

Nie tylko Kaszowski został przedstawiony na specjalnej konferencji prasowej. Do zespołu GAF dołączyli także Karol Zdonek, zawodnik KS 04 Rachowice oraz Damian Wojtas, piłkarz AZS UŚ Katowice, który jednocześnie będzie pełnił funkcję asystenta trenera.

 Opracowanie: piast.gliwice.pl