Jarosław Kaszowski niedawno polubownie rozwiązał kontrakt z Ruchem Radzionków. Piłkarz przez jakiś czas zastanawiał się czy i gdzie będzie kontynuował przygodę z piłkę, dziś podjął decyzje.  – Wszystko wskazuje na to, że wiosną zagram w Fortunie Gliwice. mam już uzgodnione warunki.  Były propozycje i to liczne z klubów II ligi, ale wszystkie spoza Śląska. Wiązałoby się to z przeprowadzką, a to już nie wchodzi w grę. W swojej Szkółce mam już blisko czterdzieścioro dzieci. Zajęcia odbywają się dwa razy w tygodniu.  Biznes żony też się pomalutku rozkręca. Nie można tego teraz zostawić czy zaniedbać, a do tego Gliwice są moim miastem, dlatego padło na Fortunę – wyjaśnia wieloletni kapitan Piastunek.

Fortuna Gliwice to po Piaście aktualnie najmocniejszy klub w Gliwicach, przynajmniej patrząc na osiągane wyniki. Zarówno Carbo jak i ŁTS Łabędy okupują końcowe miejsca w lidze okręgowej.  Pozostałe drużyny grają jeszcze w niższych klasach. Zespół z Brzezinki natomiast zajmuje czwartą lokatę  w V lidze, tracąc do lidera tylko pięć punktów – To poukładany klub. Mają poważnego sponsora.  Chłopaki chcą zrobić awans do IV ligi. Zapytali czy bym im nie pomógł. Myślę sobie, czemu by nie przeżyć jeszcze jednego awansu w życiu – mówi  popularny „Kasza”.

Kadra Fortuny w tym sezonie jest chyba najmocniejsza w historii drużyny z Brzezinki. Znajdujemy w niej m.in.  byłych  piłkarzy Piasta: Marcina Adamka, Maćka Modliszewskiego, Witka Czekańskiego. Gra tam też mający za sobą ponad 240 występów w Ekstraklasie w barwach GKS Katowice –  Adam Kucz oraz Sylwester Kryger, brat Adama, który kiedyś na Okrzei  czarował nas swoimi kółeczkami lidze.  Oprócz tego jest tam kilku młodych, uzdolnionych zawodników.   Kaszowski będzie z pewnością  poważnym wzmocnieniem tej drużyny.

Jesienią rezerwy Piasta grając na własnym boisku dość gładko uległy Fortunie 1:3. Dwie bramki strzelił Adamek, trzecią dołożył Petelicki.