Dariusz Trela przez 13 kolejek czekał na swój ligowy debiut w barwach Piasta, ale nie tylko. Dla tego wychowanka Skawinki Skawina był to pierwszy mecz w seniorskiej piłce na szczeblu centralnym.  – Było to dla mnie duże przeżycie, bo to przecież mój pierwszy mecz w I lidze. Zupełnie nowe doświadczenie. Czekam już z niecierpliwością na Ekstraklasę – nie kryje zadowolenia rezerwowy do niedawna bramkarz Piasta.

 

Trela ma już za sobą występy w gliwickim klubie, ale były to spotkania pucharowe. Czy można to porównać z grą w lidze?- Nie ma co porównywać, bo tymi rozgrywkami rządzą inne zasady. W meczach pucharowych gra się bardziej otwartą piłkę, jest więcej luzu na boisku, a to przekłada się na to, że bramkarz ma więcej pracy.  W lidze natomiast tych sytuacji podbramkowych jest mniej  Nie można sobie pozwolić na żaden błąd, bo może kosztować to stratę głupiego  gola, a potem często nie ma już okazji na odrobienie – wyjaśnia były zawodnik Okocimski Brzesko

Trela  w meczu z Kolejarzem zbyt wiele pracy nie miał. Zawdzięcza to solidnie grającej w tym dniu defensywie – To prawda. Tylko raz, jeszcze w pierwszej połowie był taki jeden moment w którym poszła piłka wzdłuż bramki, do napastnika Kolejarza.  Próbowałem mu przeszkodzić, ale  na szczęście jego strzał przeszedł obok słupka. A tak nie wiele miałem pracy. Kilka łatwych do obrony strzałów, mało  wrzutek – ocenia Trela

Krzycki, Kleczyński, Paulauskas, Matras, a od niedawna Bodzioch junior to gwarancja jakości – To ważne , aby obrona była stabilna i właściwie skompletowana. Łatwiej wtedy gra się bramkarzowi. Czasem wystarczy  podpowiedzieć i niebezpieczeństwo zażegnane – przyznaje  bramkarz Piasta

Jakub Szmatuła wciąż leczy kontuzje, więc w niedzielę pewnie znów w bramce stanie Dariusz Trela, oby z takim samym skutkiem jak to miało miejsce w Stróżach.

Rozmawiał Grzegorz Muzia
Foto – Gazeta Krakowska